2020
sie nie nie spinam i se lece do swojego mordoo ciężki rok to był mordo kurwa dla każdego padaja firmy Viva la powtorka home office bez biura i bez biurka wszystko itak od zawsze w rekawiczkach i w maskach na murakach w kapturkach interesy bez światła w astrach panowie nawet nie drgbeli jak dominikana zaszła nic nie na czerwonych światłach na głośnika kabe Kasta królem jungli to ja sie czułem juz pare lat temu data pierwszego wyjscia z problemów nie jedno przeszedłem a kilka kurwa podziemiów lekkie ogarnięcie komornicy krzyczą kurwa czemu. eee a temu kurwyy temu jyz dwnos wyrzucilem żal do sieiebie i do wielu prawie dekada mi na tym zeszła byku do byle kogo nie mówię przyjacielu oprocz popalonych styków wiesz ziom jestem dalej interesujący jak.pierwszy mefedron wiem czemu zatrzesła powieka bo porownaniem trafiłem w samo sedno różnimy sie tym ze tobie wszystko jedno ja od zawsze umialem docenic szczerość i piękno tysiące wersow juz o tym pękło żeby życie nie było udręką ciągle żeby było niebo grozi mi czerwone piekło jestem bed boy , sam sobie ahillesową piętą jestem bed boy moglem prostą a wybrałem krętą droge wiesz ziom jak nie czaisz no to bignij ssać pęto mi wszystko jedno nie bawie sie juz w gangi pochwaleni ci ci sobą bedą diete wali keto a ciagle wcina benzo jedni wszystko dla dragów drudzy wszystko dla peso
You may also like

Leave a comment
See track description ↑