na luzie (Prod Dominik)

0:00
0:00
na luzie (Prod Dominik)

Tytuł na luzie Ide sobie parkiem z ziomeczkiem wale bucha, Prawo mi nie straszne i nie straszna mi jest pucha, Chmurę pale z jointa to sprawa oczywista, Pięć gram w kieszeni to rzecz jest zajebista, Namieszamy na scenie, jak ziomek miesza towar, Na całym rejonie wołają na mnie Escobar, Ref. Klamki, kosy, kradzież, kasa, fury Z ekipą działamy tu bez cenzury Grafiti lecą tu na mury My lecimy do przodu jak z bongo lecą chmury Z 2 zwrota Kontrabanda, piraci drogowi w poszukiwaniu hajsu potykasz sie o własne nogi Góra śniegu leży na stole, nocne kluby i nocne rozboje Ja ide przed siebie niczego się nie boję Na dzielni jestem królem wszyscy się mnie boją, jak ktoś wejdzie pod nogi to poszczuje go bronią (paf paf

1 Comments

Leave a comment

Author
6 years ago

See track description ↑

User avatar
1.87k
Total plays
101
Followers
126
Following

You may also like