Lincoln - Kartka
Siedzę znów nad kartką, staje się to monotonne. Zmieniam ziom swój pogląd na to, jak kolejny hit pierdolnę. Nie mam jeszcze osiemnastki, smażę nie wiem który track. Dwudziesty trzeci, czy czwarty leci to ziom jakoś tak. Nie wiem o ile mam więcej tracków nagranych niż Quebo. Jeśli mam być z wami szczery to szczerze pierdoli mnie to. Być najlepszy w rapie, chcę być kiedyś Młodym Wilkiem. Ale mam jeszcze w chuj czasu, więc poczekam jeszcze chwilkę. Sterta długopisów wyczerpanych na mym biurku. A ty co robisz w swym życiu niedopierdolony chujku? Hejtujesz mnie za to, że oddałem się swej pasji? Śmieję się z was prosto w mordę, bo przy mnie jesteście mali. Dzięki mym kolejnym wersom znów odpływam tak jak w transie. Liczę jak głupi ziom na to, że szczęście samo się znajdzie. Palę sobie szluga jeden drugi trzeci czwarty. Nie ukrywam nic przed sobą, zawsze gram w otwarte karty. Jestem tak jak w transie, wyjebałem wyobraźnię. Obraz pisany na trackach w mych oczach się dzieje właśnie. Bo po chuj mam pisać baśnie, skoro mogę opisywać Prawdę na tych bitach, tonąc w tych psychicznych syfach. Za rok jest matura, za pół roku osiemnastka. Nie chcę martwic się o przyszłość, by zawładnęła mną kasa. Latam na membranie, latam ziom na słuchawkach. Jestem święcie przekonany, moja postać będzie barwna W świecie polskiego hiphopu, kiedyś ziomek zabłysnę. Pod jednym kurwa warunkiem, że się życiem nie zachłysnę.
You may also like

Leave a comment
Siedzę znów nad kartką, staje się to monotonne. Zmieniam ziom swój pogląd na to, jak kolejny hit pierdolnę. Nie mam jeszcze osiemnastki, smażę nie wiem który track. Dwudziesty trzeci, czy czwarty leci to ziom jakoś tak. Nie wiem o ile mam więcej tracków nagranych niż Quebo. Jeśli mam być z wami szczery to szczerze pierdoli mnie to. Być najlepszy w rapie, chcę być kiedyś Młodym Wilkiem. Ale mam jeszcze w chuj czasu, więc poczekam jeszcze chwilkę. Sterta długopisów wyczerpanych na mym biurku. A ty co robisz w swym życiu niedopierdolony chujku? Hejtujesz mnie za to, że oddałem się swej pasji? Śmieję się z was prosto w mordę, bo przy mnie jesteście mali. Dzięki mym kolejnym wersom znów odpływam tak jak w transie. Liczę jak głupi ziom na to, że szczęście samo się znajdzie. Palę sobie szluga jeden drugi trzeci czwarty. Nie ukrywam nic przed sobą, zawsze gram w otwarte karty. Jestem tak jak w transie, wyjebałem wyobraźnię. Obraz pisany na trackach w mych oczach się dzieje właśnie. Bo po chuj mam pisać baśnie, skoro mogę opisywać Prawdę na tych bitach, tonąc w tych psychicznych syfach. Za rok jest matura, za pół roku osiemnastka. Nie chcę martwic się o przyszłość, by zawładnęła mną kasa. Latam na membranie, latam ziom na słuchawkach. Jestem święcie przekonany, moja postać będzie barwna W świecie polskiego hiphopu, kiedyś ziomek zabłysnę. Pod jednym kurwa warunkiem, że się życiem nie zachłysnę.
Nice Voice,and your flow is Fire 🔥
Dobrze Lincoln 💥👊
Straightenin' 👌
BOMB! 🧨
Wow
Amazing 💎
!
sztos