Była pilną uczennicą,
Dużo pomagała w domu,
Często nocami płakała,
Nie mówiła nic nikomu.
Miała 17 lat, gdy odnalazła swoje miejsce,
Cudowna roślina ukojenie największe.
Wyleczyła się z depresji,
Mimo, że nie było łatwo
Teraz wie jak wyjść z opresji,
W końcu jest zielone światło.
To dobra motywacja,
By do przodu dążyć.
Na Holandię emigracja,
Choć może już nie zdążyć.
Choroba ją wyniszcza,
Ona dobrze o tym wie,
Kiedyś chciała się poddać,
Teraz już na szczęście nie.
Nie wydaje hajsu na wino i żyletki,
Całe kieszonkowe leci na lufy i bletki.
Wylane ma na śmierć,
Odkąd zna woń tej rośliny,
Dla wszystkich jest jak śmieć,
Śmieją się głupie dziewczyny.
Leave a comment
Fajnie koleżanko tylko ten wokal troszkę głośniej następnym razem.
Była pilną uczennicą, Dużo pomagała w domu, Często nocami płakała, Nie mówiła nic nikomu. Miała 17 lat, gdy odnalazła swoje miejsce, Cudowna roślina ukojenie największe. Wyleczyła się z depresji, Mimo, że nie było łatwo Teraz wie jak wyjść z opresji, W końcu jest zielone światło. To dobra motywacja, By do przodu dążyć. Na Holandię emigracja, Choć może już nie zdążyć. Choroba ją wyniszcza, Ona dobrze o tym wie, Kiedyś chciała się poddać, Teraz już na szczęście nie. Nie wydaje hajsu na wino i żyletki, Całe kieszonkowe leci na lufy i bletki. Wylane ma na śmierć, Odkąd zna woń tej rośliny, Dla wszystkich jest jak śmieć, Śmieją się głupie dziewczyny.