Musisz biec przed siebie widzieć nowe choryzonty nie pozostawaj w gniewie bo to się chujowo kończy
Rapu kontenery z lirycznym przekazem słuchasz w domu na podwórku i czasem za garażem
A wracając do sformułowania mojego mniemania czasem wpadam w paradoksy kumulowanego zaniechania
Życie Ciebie rujnuje i to Cie hamuje miej wyjebane a będzie Ci dane
Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem bo przepiepszysz pietrze wieprza pieprzem będzie niebezpiecznie pierdolenie na antenie wsumie co się dziwić skoro Rząd rujnuje polską ziemię ja nie wierzę
Lecz ponoć gdzieś tam bóg istnieje i naprawdę nie widzi co tu się kurwa dzieje
Leave a comment
Musisz biec przed siebie widzieć nowe choryzonty nie pozostawaj w gniewie bo to się chujowo kończy Rapu kontenery z lirycznym przekazem słuchasz w domu na podwórku i czasem za garażem A wracając do sformułowania mojego mniemania czasem wpadam w paradoksy kumulowanego zaniechania Życie Ciebie rujnuje i to Cie hamuje miej wyjebane a będzie Ci dane Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem bo przepiepszysz pietrze wieprza pieprzem będzie niebezpiecznie pierdolenie na antenie wsumie co się dziwić skoro Rząd rujnuje polską ziemię ja nie wierzę Lecz ponoć gdzieś tam bóg istnieje i naprawdę nie widzi co tu się kurwa dzieje