gardło
0:00
0:00
[Refren] Boli mnie gardło w chuj, ledwo mówię dziś, Herbata obok mnie, próbuję jakoś żyć. „Wpierdalam tapsy” — tak leci mój wers, Chory dzień, ale bit dalej robi ten stres. [Zwrotka] Rano budzik dzwoni, a ja nie mam sił, Gardło daje ogień, jakbym całą noc był. Głos mam jak po koncercie, lecz koncertu brak, Leżę pod kocem, a za oknem szary świat. Ciepły kubek w dłoni, spokojniejszy puls, Dzisiaj żadnych akcji, tylko regeneracja już. Jutro może wrócę i odpalę cały skład, Dzisiaj mój największy flex — przetrwać ten stan. [Refren] Boli mnie gardło w chuj, ledwo mówię dziś, Herbata obok mnie, próbuję jakoś żyć. „Wpierdalam tapsy” — tak leci mój wers, Chory dzień, ale bit dalej robi ten stres.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑