Serce Orientu
1. W ciszy oddycham i gubię słowa Moja odnowa to jest poezja Niech runą chwile destrukcyjne Dzisiaj przyciągam to, co przeciwne Przede mną etap nowy Wymagający Lecz uszczęśliwia mnie Ta myśl Mrozu kraina szronem pokryta Światło przebija nieśmiało się Nikt w to nie wierzył Etap się ziszcza Rozkwita we mnie siła Macierzyństwa W brzuchu bije nowe serce jak bęben wojny i pokoju Zimno ustępuje, gdy ciepło rośnie we mnie jak ogień Zostawiam za sobą stare ruiny, buduję dom z miękkiej skóry i krwi Refren: To nie koniec, to początek Z lodu wstaję, z cienia wychodzę Siła macierzyństwa we mnie bije Jak bęben orientalny, stary rytm Niech świat słucha, niech świat czuje Moja poezja to nowy rytm życia Odnowa, odnowa – już się dzieje 2. Nocą szeptam do cienia w brzuchu Ty jesteś moim nowym wschodem Choć wiatr szronu jeszcze wieje Wiem, że słońce już we mnie dojrzewa Dawniej gubiłam słowa w ciszy Teraz piszę je krwią i ciepłem Etap wymagający – tak, czuję Ale każda łza to kropla, co topnieje lód Nikt nie wierzył, że z mrozu wyjdę A ja kwitnę, rosnę, oddycham głębiej Siła macierzyństwa to nie tylko ciało To duch, co przełamuje każdą zmarzlinę Dzisiaj przyciągam życie, nie destrukcję I poezja moja staje się hymnem Dla tej nowej krainy, gdzie już nie ma zimy Refren: To nie koniec, to początek Z lodu wstaję, z cienia wychodzę Siła macierzyństwa we mnie bije Jak bęben orientalny, stary rytm Niech świat słucha, niech świat czuje Moja poezja to nowy rytm życia Odnowa, odnowa – już się dzieje
You may also like

Leave a comment
See track description ↑