list
Jako mały chłopiec w domu którym byłem mieszkał gość który popsuł go to mój tata był choć nie znałem go sterowany siła to alkohol sorry miał być list taki czysty taki biały i niedoskonały ale muszę zrzucić tą podłość do niego pamiętam jak dziś była zima byłem mały mama przyszła w nocy wzięła koc powiedziała uciekamy stąd dom był cały rozjebany wrócił z baru bo po pracy gdzie tu iść wyobraźcie sobie stan gdzie pięściami napierdalał w co się da szafki w kuchni drzwi i sciany mamy płacz głucha noc i ten koc nie zapomnę go moje siostry bo nie byłem sam japierdole mówię wam jaka kurwa to jest trauma jeśli ciebie przeraziło to to nie słuchaj dalej bo rzucam wszystko otwieram drzwi w domu pełno ludzi a mój stary w samych majtkach napierdala policjanta japierdole w głowie kręci się jak przypomnę obraz ten bez szczegółów Jadę dalej teraz o tym jedna noc krzyk obudzil mnie mama biegnie on się drze że zabije nas ja trzymałem drzwi za tą klamkę tak zaparlem się czuję już nie żyje nie chce więcej czuje moc jak chwyciłem nóz pozbyć to ten dzień zmienił mrok w coś gorszego ja pomogłem mu ja to harry potter on Volldemord Jak przelać strach Może tak jak byś poczuł się jak twój stary bierze sznur wiesza się bierzesz nóż odcinasz go mam zapomnieć zło? ja to we mnie więcej lat niż mam opowiedzieć wam te emocje nie da się coś chorego kupę lat to normalne dni gdzie na złość potrafił naj szczać na środku pokoju ja wracalem i sprzątałem te butelki jego buty jego ciuchy no i stół zawsze chlew jak najebał się mama z pracy jak wracała to widziała go jak spał ja się bałem jak obudzić się opcje dwie pierwsza dobra druga gorsza jest weźmie łyk poniesie go ale kurwa wiem tak nie wychowuje dzieci się co mi dałeś? Cząstek się Sorry jakbym mógł opierdolił bym w chuj. Problem taki jest że nie mogę pozbyć się. Znajdę sposób udowodnię Ci Jednym z nich to deszcz będzie błoto Wypierdole wszystkie brudy kartki też Jesień jest Wrzucę liście I gałęzie Wymieszam je Ugotuje zupę Później ja wpierdole Nie przełkne jej znów Zrzygam się na stół Ty posprzątasz to Twe starania wychowania pójdą w piach. trzeźwy był to nie odzywal się Tak wyglądało dzieciństwo moje nie powtórzy się nie powtórzy się z tym potworem moim ojcem
You may also like

Leave a comment
See track description ↑