alkohol
[REFREN] Alkohol nieraz ratował mi dupę, gdy życie waliło, brałem kolejną rundę. Nie pytaj, co było, nie pytaj, co czuję, bo kieliszek na chwilę ten chaos wyciszuje. [ZWROTKA] Noc, puste ulice, neon świeci w oczy, za dużo na głowie, a sen nie chce przychodzić. Miałem swoje wojny, miałem swoje straty, czasem jeden łyk oddalał te tematy. Nie był bohaterem, lecz znał moje blizny, kiedy każdy problem wracał bez zapowiedzi. Śmiałem się przy stole, choć bolało pod skórą, jutro miało być lepiej — dziś nie było jutro. Teraz wiem, że ucieczka nie naprawia ran, ale wtedy tylko tego potrzebował mój stan. Za dużo wspomnień, za mało spokojnych nocy, alkohol nieraz ratował mnie od własnych myśli. [REFREN] Alkohol nieraz ratował mi dupę, gdy życie waliło, brałem kolejną rundę. Dziś patrzę w lustro i wiem już, co czuję — nie każda rana znika, gdy ją zalejes
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
sorry troche dziwne wyszło ale taki bit wybrałem następna nuta będzie lepsza