przemiana

0:00
0:00
przemiana

Yeah… Miała być prawda, wyszła gra, Czasem człowiek zmienia się przez to, co zna. [Zwrotka 1] Mówiła „zawsze”, dziś nie mówi nic, W oczach miała ogień, zostawiła wstyd. Myślałem, że to miłość, że to będzie na lata, A prawda wyszła później — okazała się szmatą. Ziomki na ławce, noc przykrywa blok, Każdy chciał uciec choć na jeden krok. Proszek na stole, kolejny pusty dzień, Człowiek traci siebie, kiedy goni własny cień. [Refren] Byłaś moim światłem, zostałaś wspomnieniem, Narkotyki miały być ucieczką — stały się więzieniem. Ćpanie zabierało to, co było we mnie, Dzisiaj patrzę w lustro i już widzę przemianę. Nie jestem tym samym, co człowiek sprzed lat, Za dużo straciłem, żeby wracać w ten świat. Z popiołu powstaję, zostawiam ten ból, Nowy rozdział życia — już nie wracam tu. [Zwrotka 2] Błędy na plecach jak tatuaże bez tuszu, Za dużo nocy, za mało spokoju w duszy. Ona poszła swoją drogą, ja swoją wybrałem, Choć przez długi czas sam siebie nie poznawałem. Dziś nie chcę prochu, nie chcę pustych słów, Nie chcę kolejnej nocy, która zabierze znów. Przemiana boli, ale daje mi siłę, Bo czasem trzeba upaść, żeby zacząć żyć inaczej. [Refren] Byłaś moim światłem, zostałaś wspomnieniem, Narkotyki miały być ucieczką — stały się więzieniem. Ćpanie zabierało to, co było we mnie, Dzisiaj patrzę w lustro i już widzę przemianę. Nie jestem tym samym, co człowiek sprzed lat, Za dużo straciłem, żeby wracać w ten świat. Z popiołu powstaję, zostawiam ten ból, Nowy rozdział życia — już nie wracam tu. [Outro] Ona była lekcją. Noc była ceną. A przemiana… Moim nowym początkiem.

1 Comments

Leave a comment

Author
16 days ago

See track description ↑

User avatar
229
Total plays
56
Followers
0
Following

You may also like