zmiana pory
[Zwrotka 1] Pamiętam stare czasy, kiedy liczył się charakter, nie to, ile masz na koncie, tylko czy potrafisz walczyć. Każdy chciał mieć swoje miejsce, każdy chciał coś tutaj znaczyć, życie szybko weryfikuje, kto naprawdę jest coś warty. Miałem plany, miałem błędy, miałem ludzi obok siebie, jedni byli aż po grób, inni tylko, gdy było lepiej. Nie raz droga była kręta, nie raz brakowało tlenu, ale człowiek rośnie wtedy, kiedy wychodzi z problemów. Nie potrzebuję poklasku, żeby wiedzieć, kim się stałem, bo pamiętam każdą chwilę, kiedy sam ze sobą walczyłem. Dzisiaj patrzę na to chłodno, choć nie wszystko poszło zgodnie, każda lekcja zostawiła coś ważnego w mojej głowie. [Refren] To oldschool — proste słowa, ale ciężar mają w środku, życie pisze własne wersy, nie potrzebuje żadnych zwrotek. Nie mam złota na szyi, mam doświadczeń pełne dłonie, idę dalej swoją drogą, nawet kiedy wieje w oczy. [Zwrotka 2] Nie pytaj mnie o przeszłość — ona zna mnie aż za dobrze, ile razy człowiek przegrał, zanim w końcu poszedł mądrzej. Złe decyzje, złe kontakty, kilka nocy bez pamięci, dzisiaj wiem, że wolność więcej znaczy niż te wszystkie rzeczy. Czasem cisza mówi więcej niż rozmowy przy butelce, czasem jeden szczery człowiek wart jest więcej niż ich setki. Nie chcę wracać tam, gdzie każdy chciał być królem chwili, bo prawdziwy szacunek zdobywa się, gdy nie masz siły. Jeśli kiedyś spadnę nisko, znowu podniosę się z ziemi, bo nauczyłem się jednego — nikt za mnie życia nie zmieni.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑