Wchodzę w grę, jakbym miał klucz do bram, Nie ma przeszkód, w moim sercu płonie plan. Na ulicach słychać, jak bije mój r
0:00
0:00
Wchodzę w grę, jakbym miał klucz do bram, Nie ma przeszkód, w moim sercu płonie plan. Na ulicach słychać, jak bije mój rytm, Zawsze w gotowości, w cieniu, w blasku dni. Nie ma litości, gdy wchodzę w ten stan, Walka o przetrwanie to mój codzienny chleb, pan. Oni mówią "spokój", ja mówię "wrzuć wyżej", Każdy krok w stronę, gdzie prawda wciąż leży. Nie zatrzymam się, dopóki nie osiągnę szczyt, Wśród cieni i blasków, mój głos wciąż jest hit. Jestem głosem ulic, niosę ten ból, Każdy wers to mój krzyk, niech usłyszy go tłum. Zmieniam zasady, wprowadzam nowy styl, Niech każdy zrozumie, że to mój czas, mój chill. Zawsze w ruchu, jak wiatr wśród drzew, Nastepny poziom, znów nawijka, wiesz!
You may also like

Leave a comment
Wchodzę w grę, jakbym miał klucz do bram, Nie ma przeszkód, w moim sercu płonie plan. Na ulicach słychać, jak bije mój rytm, Zawsze w gotowości, w cieniu, w blasku dni. Nie ma litości, gdy wchodzę w ten stan, Walka o przetrwanie to mój codzienny chleb, pan. Oni mówią "spokój", ja mówię "wrzuć wyżej", Każdy krok w stronę, gdzie prawda wciąż leży. Nie zatrzymam się, dopóki nie osiągnę szczyt, Wśród cieni i blasków, mój głos wciąż jest hit. Jestem głosem ulic, niosę ten ból, Każdy wers to mój krzyk, niech usłyszy go tłum. Zmieniam zasady, wprowadzam nowy styl, Niech każdy zrozumie, że to mój czas, mój chill. Zawsze w ruchu, jak wiatr wśród drzew, Nastepny poziom, znów nawijka, wiesz!