Mam już dość żyć tak dalej
Mam już dość żyć tak dalej coś w głębi duszy mówi mi zwolnij nie szalej ile js bym dał żeby to ck złe odeszło nie wiem co się dzieje ze mną na poważnie miałem przestać tańczyć a cały czas tańczę „Tonę w morzu kłamstw, wciąż szukając ratunku, Kto poda mi dłoń w tym mrocznym kierunku? Uwierz w siebie, mordo, choć los bywa podły, Walcz o każdy oddech, nie czas na modły. Smak porażki znam, ale wstaję z kolan, Odwaga to siła, by przetrwać ten pożar. Każdy błąd to lekcja, a nie wyrok z nieba, Odbijam się od dna, robię to co trzeba. Zobaczysz mą wersję tą najlepszą, i czystą, Wyjdę z tego bagna, zostawię przeszłość mglistą. Rodzina to świętość, fundament i siła, Bez nich ta droga dawno by mnie zabiła. Wierzę w Boga, tak mnie w domu uczyli, Choć wiara to walka, gdy świat się wciąż myli. Dzięki za miłość, za to wsparcie na starcie, Rodzina to jedyne, co daje mi oparcie
You may also like

Leave a comment
See track description ↑