Na głośnikach słyszę, jak bity pulsują,
Na głośnikach słyszę, jak bity pulsują, W końcu odnalazłem, co serce mi czują, Z ulicznych zakamarków, gdzie marzenia się rodzą, Kiedy wchodzę na scenę, wszyscy wpatrzeni w zgodę. Złote łańcuchy błyszczą, jak wspomnienia z dawnych lat, Słowa jak strzały, celuję w każdy z tych rat, Walka o przetrwanie, w tej grze nie ma litości, Zaufanie wśród braci, to skarb, nie tylko kości. Nie zatrzymam się, gdy wchodzi ten rytm, Każdy krok na beat, to mój własny hymn, Od zera do szczytu, nie ma miejsca na wstyd, W mojej duszy ogień, który nigdy nie zgaśnie. Odbijam się od ziemi, jak rakieta w kosmos, Nie ma przeszkód, które zatrzymają mój los, Z głośników wybucham, jak dynamit w nocy, To mój czas, więc wszyscy podnieście głosy.
You may also like

Leave a comment
Na głośnikach słyszę, jak bity pulsują, W końcu odnalazłem, co serce mi czują, Z ulicznych zakamarków, gdzie marzenia się rodzą, Kiedy wchodzę na scenę, wszyscy wpatrzeni w zgodę. Złote łańcuchy błyszczą, jak wspomnienia z dawnych lat, Słowa jak strzały, celuję w każdy z tych rat, Walka o przetrwanie, w tej grze nie ma litości, Zaufanie wśród braci, to skarb, nie tylko kości. Nie zatrzymam się, gdy wchodzi ten rytm, Każdy krok na beat, to mój własny hymn, Od zera do szczytu, nie ma miejsca na wstyd, W mojej duszy ogień, który nigdy nie zgaśnie. Odbijam się od ziemi, jak rakieta w kosmos, Nie ma przeszkód, które zatrzymają mój los, Z głośników wybucham, jak dynamit w nocy, To mój czas, więc wszyscy podnieście głosy.