Bieżnia Istnienia

0:00
0:00
Bieżnia Istnienia

1. Wchodzę na bieżnię Swój rekord kręcę Wnętrzne woli biegać Po leśnej ścieżce Kupić drogie buty I śmigać po betonie To nonsens Spójrz, jestem w formie Jednak ten track Nie jest o sporcie Ważę swe słowa Badam emocje Jak rozgwiazda Na brzegowych piaskach Mam kilka sekund By zaciekawić słuchacza Mogę nawijać Bez chwili przerwy Zapuszczam się W trudne tereny Uśmiech ze sceny Ci teraz puszczam Wizualizacja Mam, to, co porusza Miliony istnien Powietrze rzeźkie W swojej płaszczyźnie Ruchy zwinne Nie robię tu dekoracji Gdy jestem w akcji Moc mam jak gwiazdy Spoglądam często Ku Górze Bo w mej naturze Nie pieniądz lśni Lecz błysk tych dni Kiedy zrozumiałam Co jest najważniejsze Odtąd jestem Innym człowiekiem A moja dusza Przecięła przestrzeń Ref. Biegnę przez przestrzeń, nie zatrzyma mnie czas Dusza przecina to, co więziło nas Ponad ten hałas, ponad fałszywy blask Mam w sobie ogień, co nie gaśnie od lat W górę spoglądam, tam mój prawdziwy znak Nie dla mamony, tylko po własny szlak Gdy bije serce, czuję kosmiczny takt To moja droga — i zostawiam ślad 2. Nie ma wahania Bo gdy nadchodzę Rodzą w głowie Tematy mnogie Jak konstelacje Łączę je w szyfrze Jedno spojrzenie I wchodzę głębiej Nie dla poklasku Rzeźbię tu wersy Słowa jak ostrza Lecz nie kaleczące Przecinam schematy Co więżą percepcję Mam w sobie ogień I chłód obserwacji Bywałam cieniem Dziś tworzę światło Nie dla dekorum Lecz by coś pękło W tych, co słuchają I czują ciężar Że życie często Bywa jak przetarg Ja nie targuję Swego sumienia Wolę budować Niż prosić cienia Idę po swoje Bez wojny z nikim Choć nieraz stąpam Po cienkim styku Między upadkiem A objawieniem Tam hartowałam Własne istnienie Nie pytaj skąd ten Napór w przekazie To lata ciszy Krzyczą w wyrazie Gdy daję puls tym Martwym przestrzeniom Sama staję się Żywym znaczeniem Ref. Biegnę przez przestrzeń, nie zatrzyma mnie czas Dusza przecina to, co więziło nas Ponad ten hałas, ponad fałszywy blask Mam w sobie ogień, co nie gaśnie od lat W górę spoglądam, tam mój prawdziwy znak Nie dla mamony, tylko po własny szlak Gdy bije serce, czuję kosmiczny takt To moja droga — i zostawiam ślad Outro: Bez konsekwencji W cieniu sugestii Niosę prawdę Pomimo presji Nie dla poklasku Nie dla atencji Hartuję przekaz W ogniu intencji Gdy tłum się chwieje Ja trzymam piony Nie jestem z gliny Mam twardsze strony Myśli jak kompas Wskazują drogi Nawet gdy ciemność Podkłada nogi

1 Comments

Leave a comment

Author
5 months ago

See track description

User avatar
13.96k
Total plays
693
Followers
166
Following

You may also like