B.S.A nocą w miasto wchodzę sam
patrz jak błyszczę – nocą w miasto wchodzę sam, Skurwysyny z zazdrości – nie dogonią, nie ten stan, Donosy, kłamstwa, brudy – w głowie mają tylko syf, Ja mam w dupie wasze gierki – mój sukces to mój drift. (Zwrotka 1) Idę przez ciemne miasto, blask lamp odbija mój gniew, Zazdrość w ich oczach jak ogień – ja śmieję się, aja dalej robie swoje wzloty i upadki takie zycie Podkładają mi nogi? To nie pierwszy raz biegnę szybciej niż czas, Wam zostały tylko minuty , mi zostały klasyki i honor Widzę te spojrzenia, te słowa – nożyczki zrobione z jadu, Wasze języki – jak brzytwy, ale ja nie znam odwrotu, mam pod góre no to zapierdalam Jebac policja i Prokuratura to nie zapomnw wam tego hun jebac was rury Ja stoję prosto jak wieża – a wy toniecie w błocie, strach.dopada juz was . (Zwrotka 2) Społeczniaki – psy na smyczy, donoszą, bo sami są nikt, jeban szamty Chcą się wspiąć po cudzych plecach, ale z moich ti spierdalac Złe charaktery z natury, zatrute dusze co ci siedza w swoich problemach Patrzą na siebie a mnie zostaw w spokoju Nie widzę ich, nie słyszę – jak duch przechodzę przez tłum, Ich zawistne szepty gesty szybko gasna jak kurwy bez telnu I huj mi w wasze zycie moze moje to porazka ale jest – walka, krew honor i cel, rodzina i przyjaciele to mi wystarczy KIEDY KURWY CHCIAŁY MNIE ZNISZCZYC sam diabeł się bał mnie. (Refren x2), patrz jak błyszczę – nocą w miasto wchodzę sam, Skurwysyny z zazdrości – nie dogonią, nie ten stan, Donosy, kłamstwa, brudy – w głowie mają tylko syf, Ja mam w dupie wasze gierki – mój sukces to mój drift. (Outro) Wasze gówno mnie nie rusza, mam tarczę z własnych ran, Wy toniecie w zazdrości – ja płynę jak statek w dal. Chcieliście mnie zatrzymać, a ja ciągle stoję tu, moje serce juz z kamienia i mam was wszystkich w chuj.
You may also like

Leave a comment
patrz jak błyszczę – nocą w miasto wchodzę sam, Skurwysyny z zazdrości – nie dogonią, nie ten stan, Donosy, kłamstwa, brudy – w głowie mają tylko syf, Ja mam w dupie wasze gierki – mój sukces to mój drift. (Zwrotka 1) Idę przez ciemne miasto, blask lamp odbija mój gniew, Zazdrość w ich oczach jak ogień – ja śmieję się, aja dalej robie swoje wzloty i upadki takie zycie Podkładają mi nogi? To nie pierwszy raz biegnę szybciej niż czas, Wam zostały tylko minuty , mi zostały klasyki i honor Widzę te spojrzenia, te słowa – nożyczki zrobione z jadu, Wasze języki – jak brzytwy, ale ja nie znam odwrotu, mam pod góre no to zapierdalam Jebac policja i Prokuratura to nie zapomnw wam tego hun jebac was rury Ja stoję prosto jak wieża – a wy toniecie w błocie, strach.dopada juz was . (Zwrotka 2) Społeczniaki – psy na smyczy, donoszą, bo sami są nikt, jeban szamty Chcą się wspiąć po cudzych plecach, ale z moich ti spierdalac Złe charaktery z natury, zatrute dusze co ci siedza w swoich problemach Patrzą na siebie a mnie zostaw w spokoju Nie widzę ich, nie słyszę – jak duch przechodzę przez tłum, Ich zawistne szepty gesty szybko gasna jak kurwy bez telnu I huj mi w wasze zycie moze moje to porazka ale jest – walka, krew honor i cel, rodzina i przyjaciele to mi wystarczy KIEDY KURWY CHCIAŁY MNIE ZNISZCZYC sam diabeł się bał mnie. (Refren x2), patrz jak błyszczę – nocą w miasto wchodzę sam, Skurwysyny z zazdrości – nie dogonią, nie ten stan, Donosy, kłamstwa, brudy – w głowie mają tylko syf, Ja mam w dupie wasze gierki – mój sukces to mój drift. (Outro) Wasze gówno mnie nie rusza, mam tarczę z własnych ran, Wy toniecie w zazdrości – ja płynę jak statek w dal. Chcieliście mnie zatrzymać, a ja ciągle stoję tu, moje serce juz z kamienia i mam was wszystkich w chuj.