tarara
Mam tylko jedno dziś, mam tak samo jak ty. Zmęczony graniem w gry, staram się nie martwić. Nie mam już ochoty walczyć. Nie mam juz ochoty na nic. Łapie emocji zanik. To przez Nadmiar czy brak empatii. Może nie mam dobrej karmy. Nie wiem Może Przydałby się dopaminowy reset. Zapętlony na problemie, 4 rano w moim mieście. Po fleszachbackach z dziewięć siedem dochodzę do siebie. Wstałem smutny jak codziennie. W towarzystwie ciężkich westchnień. Kiedyś mówili mi że zatęsknię A ja Nie potrafię już zaufać i chyba nawet nie chce. Bo Widzę fałsz wszędzie, i na wszystkim cenę. Ludzie głodni są tej prawdy jak nigdy wcześniej. Czytam ich na zimno jak otwarta księgę. Prędzej czy później i tak wyjdzie każdy przester. Nawet jeśli do tej pory mieli beczkę ze mnie. To zanim skończymy jeszcze sobie może śmiechne. Tylko ja i moja przestrzeń. Jestem sam na świecie. Nawet niebo pełne łez jest kiedy piszę werset Czas się zatrzymał a ja dalej biegnę. Hajs to minima chcę dużo więcej. Poczuc euforię na mecie.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑