tylko prawda na beatach
Zwrotka 1 Mówią mi: „weź się ogarnij”, ja na to: „chłopie, już dawno to zrobiłem w nocy bez latarni”. Pod blokiem jak duch — niewidzialny, ale każdy wie, że jak wrócę, to będzie alarm — sygnał centralny. Mam za sobą więcej niż ci, co się chwalą, życie mnie goniło, więc biegłem, aż stopy się paliły jak stalą. Nie gram w karty, ale wiem jak blefować, na osiedlu nie pytają o CV, tylko ile masz w głowie i czy potrafisz się schować. --- Refren (melodyjnie, chwytliwie) Trap talk, tylko prawda na beatach, każde słowo ciężkie, jakbym rzucał w nich cegłami z życia. Nie chcę złota, chcę spokoju duszy, ale dalej jestem w grze, jakby ktoś trzymał mnie na muszce. --- Zwrotka 2 Widziałem jak przyjaciel staje się wrogiem — nie przez pieniądze, przez głód i brak planu, bratku, to jest chore. Mama mówiła: „nie ufaj każdemu”, a ja się nauczyłem, że najlepiej milczeć, kiedy stoisz w tłumie pełnym problemu. Nie jestem święty, ale wiem co to grzech, nie muszę krzyczeć, żeby moje wersy robiły efekt jak z broni — jeden dech. Dziś jestem tutaj, jutro może mnie nie być, dlatego zostawiam ślad jak ogień, co pali się nawet gdy nie chcę już żyć. --- Refren (powtórzony) Trap talk, tylko prawda na beatach, każde słowo ciężkie, jakbym rzucał w nich cegłami z życia. Nie chcę złota, chcę spokoju duszy, ale dalej jestem w grze, jakby ktoś trzymał mnie na muszce.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑