Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki,
Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Każdy krok pewny, na ulicy to mój teatr. Zimny jak lód, w oczach ogień, nie ma co wątpić, Wszystko, co mówię, to nie bajki, tylko fakt, Patrzę na tych, co gadają, tylko w cieniu, Ja w blasku fleszy, oni w cieniu jak cień. Zarabiam na marzenia, nie na puste słowa, Mój styl jak strzała, zawsze trafiam w cel, Nie boję się wyzwań, wchodzę w nie jak w życie, Niech mówią co chcą, ja wciąż idę na szczyty. Zasady mam jasne, nie ma tu miejsca na fałsz, W moim kręgu tylko prawdziwi, reszta to zgaśnie, Kiedy wchodzę do gry, wszyscy wiedzą, że to ja, Siema, jestem giętki, niech każdy to zna. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Każdy krok pewny, na ulicy to mój teatr. Zimny jak lód, w oczach ogień, nie ma co wątpić, Wszystko, co mówię, to nie bajki, tylko fakt, Patrzę na tych, co gadają, tylko w cieniu, Ja w blasku fleszy, oni w cieniu jak cień. Zarabiam na marzenia, nie na puste słowa, Mój styl jak strzała, zawsze trafiam w cel, Nie boję się wyzwań, wchodzę w nie jak w życie, Niech mówią co chcą, ja wciąż idę na szczyty. Zasady mam jasne, nie ma tu miejsca na fałsz, W moim kręgu tylko prawdziwi, reszta to zgaśnie, Kiedy wchodzę do gry, wszyscy wiedzą, że to ja, Siema, jestem giętki, niech każdy to zna. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Nocą w cieniu, wiesz, jak czuję ten stres, kurwa. Złote łańcuchy, ale serce wciąż z brązu, Walka o przetrwanie, każdy dzień to nowy skandal, Z ulicy do studia, tam gdzie krzyki i blask, Nie zatrzymam się, bo życie to nie jest żart. Wpadam w ten mrok, jakby był moim domem, Słowa jak strzały, celuję w te głowy, Nie ma zmiłuj, gdy gra toczy się o dusze, Na szczycie, gdzie każdy krok to nowe wyzwanie, Przyjaciele w cieniu, ale ja nie patrzę wstecz, Zimny jak lód, nie zrozumiesz, jeśli nie wiesz, Wszystko, co mam, to pasja, serce i ból, Siema, jestem giętki, ale nie dam się złamać, to mój styl. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, W sercu mroki, w oczach blask, ale nie ma nic w tej grze, Wszystko w głowie, myśli krążą jak dym, Z ulicznych snów, gdzie nikt nie zna imion, nie ma win. Czasem życie jak cień, co nie chce odejść, Walka z demonami, nie ma spokoju w tej przestrzeni, Wszystkie rany otwarte, jak blizny na duszy, Zimny wiatr w nocy, gdy marzenia się duszą. Wszystko co kochałem, teraz w przeszłości, W lustrze widzę odbicie, tylko smutek w prostocie, Chciałem być królem, ale trony są z papieru, I w tej grze o przetrwanie, liczę tylko na siebie. Odbijam się od ścian, jak piłka w nieznane, Melancholia w sercu, ale nie dam się zgarnąć, Wiem, że życie to gra, a ja wciąż w niej biorę, Z każdym krokiem do przodu, choć czasem się zbroję.
You may also like

Leave a comment
Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Każdy krok pewny, na ulicy to mój teatr. Zimny jak lód, w oczach ogień, nie ma co wątpić, Wszystko, co mówię, to nie bajki, tylko fakt, Patrzę na tych, co gadają, tylko w cieniu, Ja w blasku fleszy, oni w cieniu jak cień. Zarabiam na marzenia, nie na puste słowa, Mój styl jak strzała, zawsze trafiam w cel, Nie boję się wyzwań, wchodzę w nie jak w życie, Niech mówią co chcą, ja wciąż idę na szczyty. Zasady mam jasne, nie ma tu miejsca na fałsz, W moim kręgu tylko prawdziwi, reszta to zgaśnie, Kiedy wchodzę do gry, wszyscy wiedzą, że to ja, Siema, jestem giętki, niech każdy to zna. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Każdy krok pewny, na ulicy to mój teatr. Zimny jak lód, w oczach ogień, nie ma co wątpić, Wszystko, co mówię, to nie bajki, tylko fakt, Patrzę na tych, co gadają, tylko w cieniu, Ja w blasku fleszy, oni w cieniu jak cień. Zarabiam na marzenia, nie na puste słowa, Mój styl jak strzała, zawsze trafiam w cel, Nie boję się wyzwań, wchodzę w nie jak w życie, Niech mówią co chcą, ja wciąż idę na szczyty. Zasady mam jasne, nie ma tu miejsca na fałsz, W moim kręgu tylko prawdziwi, reszta to zgaśnie, Kiedy wchodzę do gry, wszyscy wiedzą, że to ja, Siema, jestem giętki, niech każdy to zna. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, Wchodzę na bit, jakbym miał w kieszeni cały świat, Nie potrzebuję maski, prawda w moim sercu, Nocą w cieniu, wiesz, jak czuję ten stres, kurwa. Złote łańcuchy, ale serce wciąż z brązu, Walka o przetrwanie, każdy dzień to nowy skandal, Z ulicy do studia, tam gdzie krzyki i blask, Nie zatrzymam się, bo życie to nie jest żart. Wpadam w ten mrok, jakby był moim domem, Słowa jak strzały, celuję w te głowy, Nie ma zmiłuj, gdy gra toczy się o dusze, Na szczycie, gdzie każdy krok to nowe wyzwanie, Przyjaciele w cieniu, ale ja nie patrzę wstecz, Zimny jak lód, nie zrozumiesz, jeśli nie wiesz, Wszystko, co mam, to pasja, serce i ból, Siema, jestem giętki, ale nie dam się złamać, to mój styl. Siema, jestem giętki, bo gadania man chuj wielki, W sercu mroki, w oczach blask, ale nie ma nic w tej grze, Wszystko w głowie, myśli krążą jak dym, Z ulicznych snów, gdzie nikt nie zna imion, nie ma win. Czasem życie jak cień, co nie chce odejść, Walka z demonami, nie ma spokoju w tej przestrzeni, Wszystkie rany otwarte, jak blizny na duszy, Zimny wiatr w nocy, gdy marzenia się duszą. Wszystko co kochałem, teraz w przeszłości, W lustrze widzę odbicie, tylko smutek w prostocie, Chciałem być królem, ale trony są z papieru, I w tej grze o przetrwanie, liczę tylko na siebie. Odbijam się od ścian, jak piłka w nieznane, Melancholia w sercu, ale nie dam się zgarnąć, Wiem, że życie to gra, a ja wciąż w niej biorę, Z każdym krokiem do przodu, choć czasem się zbroję.