C-buch-🐵🐒🦍🐒🐵🐒
Drugs Chemia złem niby Niby że złem otwarcie koncepcji Tej na niby A może to spojrzenie oka Prawdy jest A tak serio to na niby Miłość i nie nawiść Siostry Dwie potężne są Choć to Tylko Emocje Koncepcji szerszej plącz Myśle że każdy rozumie inaczej Dobro i zło Tło maluje se od narkotyków moje treści wiesz Inaczej by było gdyby ich nie było Ale co by było gdyby Już nie patrze Wstecz Przeszłość Pamięć perfekcja chodź mówią że piękno A inni nie pierdol Mikroskop, teleskop Ja mam kalejdoskop Dla tego inne widzę piękno Chemia i tak jest wszędzie Złudzenia projektor Rozbudzone wyobraźni Krolestwo Wiem jak boli kurestwo Wiem jak bawi jestestwo Jestem hipokrytem Bo nie da się nie być Tą prawdę jedną znam tylko Napewno Zawaliłem mosty Odbudowałem Siebie krzywdzę masochista Sztokholmu syndrom W głupocie czuć dystans Nie wiem w sumie czy zniszczyło mnie to wszystko Ale czasem czuje przyszłość Piękne uczucie Ambicja Artystą Aktywne pokusy Też znasz Wiersz pyknoł W szczegółach doszukasz prawdy Czasem lepiej Nie wiedzieć z mądrości to wszystko Na scenie chce błysnąć Lecz nie chce Odpłynąć Charakter jak Kurt Cobain Rozumiesz Serduszko i Peace Ziom Ze wsi ten błazen tak sam zwie się Choć Po Tym jak jest już dość Za parę dni znów umysł domaga Endorfin się Bo Mądrością są I dialekt delikatny dość bo Prawda pędu szczurów Napędza się wciąż Arcydzieło Sam sobie tylko składam Chołd Unikat w końcu Jeden na miliard Choć nie czuje się Don A czuje się dobrze Jak głupkiem żem Ohhh Złudzenia i zbudowana rzeczywistość Każdy wie To Samemu trzeba się zmienić Żeby naprawić świat Ale dobrem niestety nie jest zbudowany Tak od lat Cechy ludzi Nie mój fant FanFaTal Słowa to wszystko co mam Cieszę się że to zamiast władzy piętno Fart ;}
You may also like

Leave a comment
Drugs Chemia złem niby Niby że złem otwarcie koncepcji Tej na niby A może to spojrzenie oka Prawdy jest A tak serio to na niby Miłość i nie nawiść Siostry Dwie potężne są Choć to Tylko Emocje Koncepcji szerszej plącz Myśle że każdy rozumie inaczej Dobro i zło Tło maluje se od narkotyków moje treści wiesz Inaczej by było gdyby ich nie było Ale co by było gdyby Już nie patrze Wstecz Przeszłość Pamięć perfekcja chodź mówią że piękno A inni nie pierdol Mikroskop, teleskop Ja mam kalejdoskop Dla tego inne widzę piękno Chemia i tak jest wszędzie Złudzenia projektor Rozbudzone wyobraźni Krolestwo Wiem jak boli kurestwo Wiem jak bawi jestestwo Jestem hipokrytem Bo nie da się nie być Tą prawdę jedną znam tylko Napewno Zawaliłem mosty Odbudowałem Siebie krzywdzę masochista Sztokholmu syndrom W głupocie czuć dystans Nie wiem w sumie czy zniszczyło mnie to wszystko Ale czasem czuje przyszłość Piękne uczucie Ambicja Artystą Aktywne pokusy Też znasz Wiersz pyknoł W szczegółach doszukasz prawdy Czasem lepiej Nie wiedzieć z mądrości to wszystko Na scenie chce błysnąć Lecz nie chce Odpłynąć Charakter jak Kurt Cobain Rozumiesz Serduszko i Peace Ziom Ze wsi ten błazen tak sam zwie się Choć Po Tym jak jest już dość Za parę dni znów umysł domaga Endorfin się Bo Mądrością są I dialekt delikatny dość bo Prawda pędu szczurów Napędza się wciąż Arcydzieło Sam sobie tylko składam Chołd Unikat w końcu Jeden na miliard Choć nie czuje się Don A czuje się dobrze Jak głupkiem żem Ohhh Złudzenia i zbudowana rzeczywistość Każdy wie To Samemu trzeba się zmienić Żeby naprawić świat Ale dobrem niestety nie jest zbudowany Tak od lat Cechy ludzi Nie mój fant FanFaTal Słowa to wszystko co mam Cieszę się że to zamiast władzy piętno Fart ;}