Chycu - Przyjaźń
lece dalej jak przez lupe dostrzegam detale nie ma co sie smucić podnosze skale i wielu mi dalej mowi chycu dasz rade zjebalem tyle ze moglbym sie poddac szcescia nie przyniesie szostka w totolotka to szczęście mam w prawdziwych ziomkach to z nimi nie dziwi mnie to wciaz bita piatka gadalismy juz o tylu wątkach siedzielielismy tu przy tylu jointach to im ufam. mowie moja morda to przyjazn silniejsza niz uderzenie mlotka jestesmy razem na tylu fotkach lecz wspomniem mamy wiecej niz zdjec mamy wiecej prawdy niz jakis zbior ksieg zbierzmy sie i wyjdzmy na zewnatrz gdzieś twarze mokna nie ma co narzekać najgorsza jest samotność dzieki bogu was przy sobie mam bo najwazniejsze przeciez ze nie jestem sam nie jestem i nigdy nie bede bo dajemy cos wiecej to tak zwane serce innym wlasnie tego brakuje nawet gdy cos sie spierdoli to sie wyprostuje mowie o tym bo to dla mnie wazne jebac hajs docenmy relacje jebac was bo jestesmy my to za nich bym przelal swoje litry krwi to za nich bym przelal bo na nich mi zalezy i jak trzeba bedIe sie zachowal jak nalezy ile juz bylo tych wszystkich przezyc nie ma takiej miary aby to odmierzyc sory za bledy. nie wazne sa tu moje argumenty to taki styl styl pernamentny wszystko naprawie jak zjebalem po raz enty takie jest zycie to ciagle zakrety i skrety przekrety i pomysl jebniety a pozniej efekty sie ucze przez bledy ja z powoli daze do pewnej perfekcji
You may also like

Leave a comment
See track description ↑