Tyry ryry
Wielu już udowodniło są jak bilon ulżyło gdy ich ubyło wypełniali nasz czas jak po brzegi portfel to ohydne gdy was sobie przypomnę monety macie w oczach w myślach słowach jak koty próbujecie się schować za lisa przebrać czołgać się podstępnie To widać po minie mine podkładacie mówiąc bracie wiem W życiu jest wszystkiego koniec i początek bywało niezwykle podle to gorzkie niektórzy żyją tylko po to by udawać to nie moje życie To ich sprawa nauczyłem się wiele Już jestem tego pewien życie to nie zabawa a ludzie to nie maskotki możesz lizać dupę smak I tak nie będzie słodki Świat na krzywdy nie ma litości Ludzie skubią jak piranie Wzajemnie się kanibale Delektują gdy wgryzają się aż do kości Ości w chuj nie zagości tym gościom Co mam już ich dość iść Umiem sam radę dać nie chcę się prosić Wolę dumę ze sobą nosić Niż ma to deptać ktoś co mi cenne I nic sobie z tego nie robić Żeby żeby później nie było żeby źle nie było żeby nam się dobrze żyło
You may also like

Leave a comment
See track description ↑