A JAK TAK TO RZEPRASZAM
Uwierz konop nie dasz rady zjeść smoka mam dla ciebie wiesc chyba zjebal ci sie deser te leser masz tu moja teze szczerze uu dupsko ci sie spiecze pokona cie epoka gdy rycerze polowali na konopa aby zadowolic glod smoka zarty sie skonczyly wpuszczam bota wjade ci do ryja jak f1 gram na kodach witam na bitach mordy twojej mi nie szkoda witam cwaniak kurwa masz piataka uu pierwsze danie zorskie przeplatanie hokus pokus chyba wejscie twoje konczy w kiblu gdy mnie bierze sranie drugie danie co bylo w planie na wersie pyspieszam ogarnij to baranie smoczy taniec ode mnie dostajesz lanie za male skrzydla by latac ze mna w szykanie mowieci zjadanie lepiej zostaw mi mowisz jestes pewny juz wyniku pierwszy wers splynie z mego dluta o to rymow huta tak wiec w ryj leci smoczy dwu takt nigdy nie wracam na tarczy bo mam ogien w ryju watpie czy sil ci wystarczy wkorwiony smok wpada ci do ucha mozg rozdupi odsrodkowo zawierucha konopa flow posypalo sie cos czesci bedziesz dlugo szukać osobiscie wjebie cie z butami wchodzi pięść twarda niczym granit w bani zanik zakręcony pysk czyli kranik toniesz jak tytanic a tego wraku wydobyc nie potrafia juz dlugimi latami
You may also like

Leave a comment
See track description ↑