Patryk mieszczyński Lamborghini

0:00
0:00
Patryk mieszczyński Lamborghini

W nocy, gdy silnik ryczy, miasto jest w ogniu, W moim Lamborghini, cienie tańczą, nie ma spokoju. Złote łańcuchy błyszczą, jak gwiazdy w deszczu, Na ulicach krzyki, w sercu mam lęku echa. Wszystko co mam, zdobyłem, nie było łatwo, Walka o przetrwanie, w cieniu, to mój brat z krwi. Zimny wzrok, jak stal, nie ma miejsca na litość, Każdy ruch to strategia, w grze, nie ma miłości. Szybkości szaleństwo, przyspieszam w nocy, Wrogowie za mną, czuję ich mroczne mocy. Kiedyś w piwnicy, teraz w świetle reflektorów, Lamborghini w nocy, ja w roli reżysera. Zamykam za sobą, drzwi do starych dni, Teraz w blasku, ale wciąż czuję, co znów zginie. Mrok w moim sercu, ale ja to kontroluję, Na szczycie, z wrogiem, ja nigdy nie ustępuję.

1 Comments

Leave a comment

Author
1 month ago

See track description

User avatar
54
Total plays
9
Followers
3
Following

You may also like