pantera🫠
nie chce sie znow powtrarzac bo wszystko chyba juz powiedxialem kazdy ma swoja opinie kazdy ma swoje zdanie zabladzic latwo zagubiony zmeczony wędrówka w dolinie cieni kruszyc chce csly dxien prosze podaj mi bletki byn niczego nie pamiętał chce zresetowac program zdradz szeptem do ucha sekret doradz bym nie wypadał pedzac rskoeta w zakrętach szach mat m4ka zielona butelka m4 ak47 gra gitara siema zamknij oczy sobie wyobrazaj afirmacja przyciaga mysl poczatkiem tego co przyniesie czas zabladzilem w myślach nie wiem co jeszcze czeka mnie co jest przede mną mabieram tlen w pluca wiem ze niezabraknie przygód urodzony by zwyciężać i nie ma innej tu opcji płonie płomień od zawsze na zawsze wieczna świeca sie nie wygasi i chuj nie jest inaczej aura blysk w sttone gdzie mogę namalowac uśmiech na japie od ucha do ucha banan zaciesz promienie slonca przypływy fali czy dogonie szczęście by zażegnać raz na zawsze strach labiryntu kręta droga prowadzi przez korytar znajdz wyjście
You may also like

Leave a comment
See track description ↑