sztos

0:00
0:00
sztos

​[Zwrotka 1] Chcecie mnie zamurować w waszej własnej diagnozie? Wmawiać mi chorobę, trzymać w wiecznej trwodze? Mówicie: „jesteś naiwny, gorszy, winny wszystkiego”, Lecz ja znam swoją wartość – jestem synem Najwyższego! Nie jestem chory, jestem sprawiedliwy i czysty, Moja prawda to ogień, jasny i oczywisty. Chcecie mi wmówić, że istnienie me błędem? To wasze kłamstwo jest tylko martwym obrzędem! ​[Zwrotka 2] Godzina dwudziesta druga – wasza granica milczenia? Chcecie, bym wygasł, bym nie miał znaczenia? Mówicie: „siedź cicho, nie wielbij, nie śpiewaj”, Lecz we mnie jest życie, co wzbiera jak ulewa! Nie będę „suszony”, nie dam się wymieszać z błotem, Mój duch jest wolny, lśni czystym złotem. W Imię Jezusa – niech wasze słowa do was wrócą, Niech prawdę o waszej kontroli wam w twarz rzucą! ​[Refren] Nie jestem gorszy! Nie jestem waszą winą! Moje dni w wolności, a nie w lęku płyną! Gromię ten podstęp, co chce mnie uciszyć, Bóg moją sprawiedliwość dzisiaj usłyszy! W IMIĘ JEZUSA – mur pęka na dwoje, Odzyskuję życie i miejsce swoje! ​[Outro] Możecie wmawiać... Możecie szeptć... Ale nie możecie mojego ducha podeptać. Jestem zdrowy. Jestem wolny. Jestem sprawiedliwy. AMEN.

1 Comments

Leave a comment

Author
5 months ago

See track description

User avatar
647
Total plays
28
Followers
2
Following

You may also like