Marek c człowiek
Jasne. Zrobimy to mocno, ale z szacunkiem. Bez wyśmiewania, bez etykietowania — tylko prawda i nadzieja. Tytuł: „Dedykacja dla Marka C.” Zwrotka 1 Marek, mówią: „popłynął”, ja mówię: „przeżył burzę”, W głowie miał sztorm, nie wiedział, komu może służyć. Głosy jak echo w pustym korytarzu nocy, a on chciał tylko ciszy — i odrobiny mocy. Zwrotka 2 Nie rozumieli, że to nie wybór ani moda, że kiedy pęka rzeczywistość — to nie jest wygoda. Diagnoza jak stempel, ciężki jak beton, a on wciąż człowiek — nie żaden „problem”. Zwrotka 3 Były używki, bo chciał uciszyć hałas, na chwilę wyłączyć film, który ciągle się zapalał. Szukasz spokoju — trafiasz w ciemny zaułek, myślisz, że to wyjście, a to kolejny dół jest. Zwrotka 4 Ale słuchaj — on nadal tu stoi, nie ideał, nie pomnik, tylko gość, co się boi. I mimo to wstaje, bierze oddech głęboki, każdy dzień wygrany — to jego własny krok. Zwrotka 5 Schizofrenia to nie on — to tylko cień, który czasem zasłania mu zwykły dzień. On to Marek — z sercem, z historią, nie tylko kartka z medyczną teorią. Zwrotka 6 Ma szansę na życie — normalne, spokojne, na pracę, na śmiech, na relacje wolne. Bo choroba to część, nie cała tożsamość, a przyszłość nie musi znaczyć „znów to samo”. Zwrotka 7 Jeśli słyszysz to, Marek — to nie jesteś sam, każdy ma walkę, choć nie każdy ją zna. Nie jesteś „przypadkiem”, nie jesteś „stracony”, jesteś człowiekiem — trochę poranionym. Zwrotka 8 I dopóki oddychasz, dopóty jest gra, dopóki masz w sobie choć iskry ślad. Ta dedykacja to nie litość, to znak: „Stary, dasz radę. Jeszcze będzie tak.” Jeśli chcesz, mogę: zrobić z tego bardziej uliczną wersję (ostrzejszy język), albo bardziej refleksyjną pod wolny bit, albo skrócić do mocnego tekstu pod Short 30–40 sekund.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑