tomek

0:00
0:00
tomek

Posłuchaj uważanie opowiem przy tym bicie O losie ziomka Tomka przyniesionym przez życie Wszystko się układało był na samym szczycie Póki nie wybrał złej drogi a mianowicie Chciał poznać smak ćpania skusił go kusiciel nic się nie stanie jak przyspieszę serca bicie Nie moge sie doczekać będzie znalomicie Był w wielkim błędzie bo nie umiał myśleć Nie myślał nigdy zanim coś zrobił To taki typowy był jeździec beż głowy Kierował się głupotą i pierdolil konsekwencje Już było za późno gdy wyciągnął z tego lekcje Tomek miał dom żonę i dwójkę dzieci Jednak zły wybór sprawił że trafił na śmieci Bo ciągle sobie dawal a czas szybko leci Zrozumiał to patrząc jak szybko rosna dzieci Cały czas bredził ze dbać będzie o rodzinę ale tak naprawdę okazał się skurwysynem Zabił swą kobietę i pijany walił heroinę Dzieci utopił choć niczemu nie były winne Sam sobie zgotowal taki los przez ćpanie Napierdalał do oporu i mu rozjebało Żarł do momentu aż mu nic nie zostanę Jedyne co pozostało to na wyrok czekanie Nadszedł dzień sądu i przesłuchiwanie Nie przyznał się do winy pokazano mu nagranie Tomek się wypierał ze jest fotomontowane lecz wyraźnie było widać w tym filmie mordowanie Ugodził małżonkę nazem w samo serce Siedem ran klutych a na twarzy jeszcze więcej A ślubował tej panience trzymając ją za ręce Miłość i wierność, ela poślubiła mordercę W kryminale spędzie resztę swego życia będzie tam workiem treningowym do bicia Bo nie szanował małżeńskiego pożycia Żaden dzień nie obejdzie się bez pobicia Tomek jedzie do kicia o zaostrzonym rygorze Tam mu pokażą jak to być na bocznym torze Trafił do ciasnej malutkiej celi nie dla meneli Teraz trzech pedofilów pokój z nim dzieli Już pierwszej nocy za niego się wzięli krzyczał tak głośno ze strażnicy usłyszeli Płakał i krzyczał pomocy przestańcie banda cweli Na nic jego krzyki bo strażnicy też go wzięli Każdy go pierdzielił tak że po jednej nocy zabrało go pogotowie gwint zerwany i brak mocy Przypomniał sobie gdy żona krzyczała pomocy i nie mogła nic zrobić by uniknąć przemocy Wystarczyła nocka w celi by tacy jak tomo zrozumieli Że bycie ofiarą jest losem którego nie chcieli Po co było zgrywać najwardszego z twardzieli Skoro tak płakał jak dzieci z braku nutelli Tomusia wkurwiali lekarze nienawidził szpitali Dlatego się cieszył gdy go po miechu wypisali Wyjechał z białej sali powrócił do swej celi Wtedy pokochał szpitale szybko zdanie zmienił Strażnik rano wchodzi do Tomka celi Tomek odszedł z tego świata czyli chuj go strzelił I odeszła jego dusza diabli ją wzięli Taki był finał że na śmierć go przelecieli Jeśli była zbrodnia to musi być też kara zamiast ćpać lepiej usiądź i wypij browara chyba że lubisz palić to trawki se zajaraj byś mógł beż problemu przydusić komara Jest jeszcze jedna kwestia do omówienia Udzielę Ci dobrej rady nie bij swojej baby Bo grozi ci to śmiercią i trafisz do wiezienia Skończyłem poemat dziękuję siema

14 Comments

Leave a comment

Author
1 year ago

See track description

Author
1 year ago

dzięki. przez przypadek to wstawiłem. jak wyszlifuje mój diamencik to wtedy wstawię i dopiero będzie ogień

11 days ago

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

1 year ago

Bars: Perfect 💯 Delivery: Perfect 💯 Impression: Perfect 💯

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

1 year ago

Bars: Dope 🔥 Delivery: Great 🎉 Impression: Dope 🔥

1 year ago

Bars: Perfect 💯 Delivery: Perfect 💯 Impression: Perfect 💯

Bars: Perfect 💯 Delivery: Perfect 💯 Impression: Perfect 💯

8 months ago

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

User avatar
67
Total plays
14
Followers
3
Following

You may also like