Korona

0:00
0:00
Korona

Korona (Zwrotka 1) Mówili mi – „chłopie, to droga na szczyt”, lecz widziałem trony, co pękły na nic. Korona to symbol, a nie żaden cel, bo wielu ją nosi, lecz zgubiło sens. (Zwrotka 2) Patrz, jak się wspinasz, a ziemia się chwieje, przyjaciel dziś klęka, jutro wbije ci w plecy. Zamki zbudowane na kruchym fundamencie, legną w gruzach, gdy przyjdzie zawierucha wreszcie. (Zwrotka 3) Złoto i blask to iluzja na scenie, iluzja, co znika, gdy gasną płomienie. Szeptali mi: „władza to więcej niż życie”, lecz widziałem królów, co błagali o ciszę. (Zwrotka 4) TDK na murach, TDK w mojej krwi, pamięć o upadłych, co nie chcieli śnić. Każdy, kto chciał więcej, niż mógł unieść, kończył jak cień, co w ciemność uciec umie. (Zwrotka 5) Na barkach mam ciężar decyzji i lat, ile dusz w tej pogoni oddało swój świat? Korona to znamię, nie trofeum dla tłumu, każdy ją dźwiga, aż pęknie od bólu. (Zwrotka 6 – finał, refleksja) Patrzę przed siebie, a wokół jest cisza, nie chcę tej władzy, co serca zabija. TDK w mojej głowie, przypomina mi, że korona to brzemię, nie klucz do drzwi. Tekst pełen rymów, mocnego przekazu i głębi. TDK pojawia

1 Comments

Leave a comment

Author
1 year ago

See track description

User avatar
111
Total plays
17
Followers
1
Following

You may also like