Encees - street lights
Z Piekła Rodem Wracam z Piekła, Diabeł do ucha szepta. Na jego oczach rwę cyrograf i deptam. Duszy mej nie opętał, nadzieji nie odebrał. Świata arena na niej tani spektakl. Serca z kamienia i te wyrzuty sumienia. Ja Ciebie nie oceniam we mnie odrobina Nieba. Droga długa i kręta oto przeklęta Ziemia. Ojcze Niebieski wybacz nam brak zrozumienia. Kiedy dusza umiera, grzech nam wszystko zabiera. Do nas dociera jak od Boga oddziela. Zaciera ślady Dexter nie zważa na konsekwencje. Wtedy czujesz dreszcze za mikrofonem EmCe. Waleczny jak sensej flow zabija konkurencie. Stop, klatka cięcie... Elokwentnie wers za wersem. Głoszę Ewangelię bo jestem bożym dzieckiem. Wiara jest przeświadczeniem tego co nie istnieje. Refren: Oto historia z piekła rodem. Autostrada do Nieba jedziemy kradzionym wozem. Książę Ciemności hipnotyzuje, sieje zgrozę. Nie ma w nas miłość błagam wybacz nam Boże.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑