Tyle szans tyle potknięć Autotune Leo

0:00
0:00
Tyle szans tyle potknięć Autotune Leo

Tyle szans tyle potknięć Powiedz jak się podnieść Jak ogarnąć ta złość Czasem jak chciałbyś dobrze wychodzi odwrotnie nieraz sam już masz dość Myślę więc co istotne ale to jak walka z ogniem sił nam brakuje wciąż Nie chce iść w to co modne sobą będę ciągle Wszystko ma drugie dno Wolę pić wino z dziewczyną niż częstować się zwijom Dbać o bliskich nie żyć chwilą Przy nich być co by nie było Sytuacje co cię wzmocnią Jak cię kurwa nie zabiją Przyjdzie ten moment kiedy powrócisz z podwójna siłą Powiedz jak mam ufać ludziom jak ich kurwa nienawidzę może to fobie społeczne czy głowę zepsuło życie Swojej ukochanej chce zbudować Miłość dać ! Chociaż Nie zawsze w porządku i wiem że wciąż czuje żal Pora zatroszczyć się o nas I dzisiaj to mówię pewnie Jak nie dbasz o swój ogród każdy kwiat wkoncu zwiędnie Jak przyjaźnie wieloletnie co skończyły się bratku nim zaczęły nimi być nie ma mowy o przypadku Chętnie ci pomogę jak będziesz mieć jakiś problem i mówię tu o wsparciu a nie o daniu w mordę Znam uczucie kiedy szansa przechodzi ci koło nosa A to co najpiękniejsze znika jak dym z papierosa Usmiech na twojej twarzy rozgrzewa moje serce i niby tak nie wiele ale nie potrzeba więcej Nawijam to co myślę to co dyktuje mi dusza nie musi ci się podobać nie dbam o to dalej ruszam . Chyba działa to cyklicznie słońce później najpierw burza a każdy niewypał w końcu do myślenia zmusza Tyle szans tyle potknięć Powiedz jak się podnieść Jak ogarnąć ta złość Czasem jak chciałbyś dobrze wychodzi odwrotnie nieraz sam już masz dość Myślę więc co istotne ale to jak walka z ogniem sił nam brakuje wciąż Nie chce iść w to co modne sobą będę ciągle Wszystko ma drugie dno Jak miałeś gorzej w domu i dalej nie kryjesz bólu to wyboraz sobie dzieci co od początku w bidulu wyobraz sobie tych co wychowali się bez taty mamy widzieli w weekendy bo na barkach 2 etaty więc to że się nie przelewa nie jest powodem do wstydu gorszy wstyd to śmiać się z tego nie skumam tego bez kitu ! Ja też wiele nie miałem i wsumie to nie mam nadal nie będę ubolewał co mam kurwa stać i płakać? Najlepsza obrona atak Teraz ja wymierzę cios w życie dla was słowa wsparcia zawsze gdy słyszysz mój głos. liczę tylko na garstkę na siebie to najbardziej bo jak nie ja to kto zmierzy się z tym dystansem Tu trasa wyboista na końcu czeka przystań ty dmuchnij wiatru w żagle zanim znowu zgadnie iskra . Tu nadzieja umiera ostatnia Więc stawiam w ciemno licząc na to że ona nie umrze przedemną przeżywam.za dwóch. ,tu w chuj wiem.ze nie warto czasem brakuje słów to ubolewam nad kartką Tyle szans tyle potknięć Powiedz jak się podnieść Jak ogarnąć ta złość Czasem jak chciałbyś dobrze wychodzi odwrotnie nieraz sam już masz dość Myślę więc co istotne ale to jak walka z ogniem sił nam brakuje wciąż Nie chce iść w to co modne sobą będę ciągle Wszystko ma drugie dno

1 Comments

Leave a comment

Author
2 years ago

See track description

User avatar
1.11k
Total plays
17
Followers
60
Following

You may also like