BRĄZOWY AKSAMIT
Jestes jak zapałka wiesz bo łatwo cie rozpalić twoje oczy błyszcza sie jak brazowy aksamit Chciałbym oddac wszystko tobie a sam znostać tu z niczym zeby widziec ten twoj smiech w najwiekszej nawet dziczy Jestes jak perełka wiesz choc nie jestes perłowa nawet ja na twoją cześć sie w sobie troche schowam i postawie tobie dom tak duży i wygodny żebyś tylko miała mnie i nie nie jestem tu skromny twoja skóra pachnie jak te kwiaty na ogrodzie Twoje oczy i ich blask nie bedą zapomniane bedą chwile bede ja no bo zycie to jest chwila i ja sprawie mala wiesz byc mnie mocno polubiła Mam granice jakies nie a ty jestes jak bez graanic dzieki tobie mam te moc nie wybucham jak dynamit ty mi zarzucasz ten koc który kladziess na mnie bokiem zebym niewidoczny był Bo mnie widzisz tylko ty i to tym prawdziwym okiem
You may also like

Leave a comment
See track description ↑