Historia o przyjaźni
To historia o przyjaźni a zaczyna się tak w małym mieście gdzie wszędzie czai się strach szedłem z kumplem przez las późna godzina 2 w nocy wybiła obleciał nas strach bo towarzyszy nam od dziecka za rękę z nim idę chociaż trochę się tego wstydzę kolega obok mnie coraz bliżej patrzymy się idzie gość w tej ciemności nie widziałem twarzy kolega już cały obsrany podchodzi do nas głos ledwo donośny macie może kilka drobnych mówię nie mamy idziemy do domu rano muszę być wyspany on na to to macie problem wyjął kosę zaczął nas straszyć że jak nic mu nie damy to skończymy jak pawiany co są na wymarciu ja do niego starcze odpuść bo widzę że masz mało iq on pyta iq czego kolega się wtrącił zaczął po nim jechać typ wkurzony zaczął nas gonić my przez ten las nie wiadomo gdzie gnać przed siebie biegniemy może go zgubimy taka myśl uciekamy przez godzinę może odpuścił już nagle słyszymy jestem tuż tuż za wami nie uciekniecie moja kondycja nie pomagała wcale bałem się że to już koniec nagle w końcu patrzymy ulica jedzie auto staramy się zatrzymać typa zatrzymał wóz i pyta podwieźć was mu mówimy tak pomóż nam wsiadamy i odjeżdżamy z przyjacielem daleko w siną dal historia z happy endem brat. bit Pain
You may also like

Leave a comment