LDDP x Luis
poprostu pisze Rap, nie dbam o zasięgi brat chociaż ten niedoceniany styl już znasz to ja go mam, szlifuje nocami pielęgnuje jak kwiat jesteś pewny to sprawdź , ja podbijam stan u mnie nie usłyszysz jak to mówią że gruszki na wierzbie prędzej to podkreślę że tak nie jest w każdym wersie życia surowe lekcje te dostawałem najczęściej dzisiaj to głupim pretekstem gdy robię coś czego nie chce a kieruje mną rządzą alterego po tym poznasz kiedy postać wiodąca zmienia się jak od ostrza kiedy droga choć bolesna będzie ta prosta ciężko to odstaw coś z gorsza od bagaża nie od podstaw nie bez powodu wtrącam coś o głupocie postaw Weź się wydostań bez mapy przybijam piątka a jak za mało pozostań i tak do końca historia wciągająca kulminacja zdarzeń tutaj nadciąga można wciągać i nie wciągnąć raz to jest o proszkach figura na planszy to ja ty myślisz o pionkach plansza jest gorąca pionki parzą się na stosach figura wciąż stoi rozkmin to sam rozkmin to sam jadę na to to rap bitwa, nie gonitwa lepiej się przypatrz albo możesz mieć przypał jak nie będziesz tego chwytał jest wyżej niż czytasz, twój wzrok tego unika jestem i znikam ty słuchasz ty czytasz a nic z tego nie wynika ta ja mam ten haj, kiedy to pisze pisze ten rap i podbijam stan a jak, wena jest albo jej nie ma o wszystkim kawałki mam sprawdź właśnie tak aha
You may also like

Leave a comment
See track description ↑