Tak Tak Tak
Tak tak tak tak do mnie mów Cyk i cyk i cyk i cyk To nie ja to zegar To zegar nie ja Jak ścigacz zapierdala twój czas Mój idzie wolno, bo chętniej Pierdole scierwo ty tylko masz tak jak leżysz na dole twarz twoja płacze nie zawodnie zacznij kochać matole, bo nie ja cię rozpierdolę, a ty siebie sam Rusz się jebac biedy stan Natomiast ja ? nawet jak myślę O tej co nie dała mi nic pasji O tej co nie chce znać mnie pannie Pluskam się w szczęścia wannie Myślisz czemu ? ______///// Nie mam czasu na kłótnie Chociaż Zazdrość zjada mnie, jak słońce Wampiry okrótnie dlatego Po wiedzę biegnę ciągle A nie bolą mnie giry, chociaż Przechodzę ciągle sam siebie i Nie powodzenia góry _/_////// To nie bzdury, a miałem być taki zwykły Taki bury taki ponury Mówią mi, że dobro istnieje w nocy gwiazdy A w dzień chmury A w dzień chmury Od czasu do czasu zajaram trawki Nic mnie nie boli przez to też Nie chodzę ponury Jak te bez duszne rury Czas Kończy mi się już Dawaj dawaj Wbijaj w plecy mi ten nóż Wbijaj w plecy mi ten nóż obojętnie czy to diament czy to róż Tylko taka jaką masz perspektywę sprawia, że to jeden huj ____/// Tak tak tak tak do mnie mów Cyk i cyk i cyk i cyk To nie ja to zegar To zegar nie ja Zatrzymują się wskazówki mam tak już od podstawówki Zawsze robię przede wszystkim to co lubię Potem to co chce wierzę, że zrobię to co wypada (eeeee) Tak tak tak Znajdź mi karę Tak tak tak Z przykrością przyjmuje pokutę Ile ciebie w tobie ? Ile w tobie ciebie ? Chce być najlepszy Chce mieć dobre serce Chętnie wstanę, będę tą samą osobą Nie tylko, gdy idzie z planem zgodnie wszystko Nie tylko jak szczerze kły jak psisko Teraz to nie ze mnie pośmiewisko W głowie ciągle złomowisko Wziąłem co potrzebne tylko Do kartki usiadłem, zrobiłem więcej Ale nie czuje się lepszy Nie kocham tego jak patrza na mnie grzechy , w lustrze Raczej to wkurwia mnie Chcesz z dusić mnie do gleby to próżne, no cóż takie twoje potrzeby Przegrywa gościu codziennie, chociaż ma szansę Zrozumiałem to na dnie Może być najgorzej i tak staram się by było lepiej Robie to dla siostry Robie to dla matki Robie to dla babci Zaraz idę dalej przecież jestem włóczy kij, wam w dupe Mam bekę Będąc trupem Mam większą niż miałeś Gdy ci ufałem, za tobą wtedy tam stałem A jak nie to wróciłem po ciebie Więcej od waszego zachowania Nauczyłem się leżąc jak śmieć na glebie
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
Amazing 💎
FIRE 🔥