takseeee
thanks 1.wstaje lewą nogą dzien jak codzien bo na codzien nawyk witac sie z Podłogą by nie upaść życie oddaje marzenią błogo ciężko w zyciu mowisz masz mysle w sumie kto tak nie ma lecz rpzemilcz3 rady prawdy oddam filozofom dusza spoko nobo Loco nałóg fatum kwestią sporną kwestia porno kuce bronksu YO flow mam i dystans nawet jak tuz tuz apokalipsa ja na czarnych listach moja biała lista ide i gwizdam gdy bit jak katarynka ja kanarkiem kury znoszą złote jaja ja od nich nie oczekuje bogactw tekst freestyle nieskonczoność opisać w liczbach słuchawki playlista play naciskam i gwizdam czuje pył geiazd artysta jsk znasz tez blogosc to daj pyska sie zacinam windows Vista nagrana wierszy playlista ile można o marzeniam w marzzeniach poniewieram marzenia bigBrain lincz znam i uśmiech za uśmiech też lece jak ikar by feniksem stać się na to stać mnie i znów staczam sie cennik usług przecież standard co?jak?gdzie? znowu pech chciał bym upadł ajjj biore go za reke w to mi graj
You may also like

Leave a comment
See track description ↑