jlb

0:00
0:00
jlb

zycie pisze, rozne, scenariusze to co wokół widze, próżne dusze pozbawione wspolczucia. klamstewka male duże niby niewinne a wyrzadzaja krzywde gadaja za plecami dołki kopia psuja opinie, gdy tylko nie patrzysz wbili by sztylet zakpali zywcem wbijaja szpilki za mali bez podjazdu snuja teorie dziwne, nie pokrywajace sie z realia pluja Ci w pysk pruboja gryzc skrzywdzic wyzwisk szereg hamuj bajere nigdy nie byle frajerem co na sumieniu mam kurwa przełknę. do bledu sie przyznam gdy go popełnię, kiedys to oddal bym zycie za nich nie zastanowial się nawet na moment. podał koleżeńska wite. wchodzisz w ogien to ja tez ide lojalni wobec siebie wierze ze sie zmieniles ze nie klaadziesz po noge klode zbijemy pione ja zapomnę oczy mam mętne powieki opadniete po co tu jestem nie wiem nieodkrylem jeszcze , czy cel zdabede. czy sens dostrzege czujne sokole oko wypatruje nic nie widzę najwyrazniej slepe swiadomosc duzo kuma stapam zamknjety w labiryncie czy znajde wyjście ,. krety korytarz bladze lecz nie sadze bym platal sie wiecznie wkoncu doczekam sie efektów zbuduje wlasny eden ..

1 Comments

Leave a comment

Author
3 years ago

See track description

User avatar
50.02k
Total plays
765
Followers
299
Following

You may also like