MUR - intro

0:00
0:00
MUR - intro

jack daniels bourbon johny walker prawym pasem jak kyle walker od szklanki do szklanki łycha z sokiem topa spalam wraz z mym stresem ktory wylatuje z moich płuc nie wiem ile jeszcze dróg nigdy nie witam się przez próg portfel pełen stów do przodu az po grób tak smakuje pyszny skun główna droga nie przez skrót przeszedlem tyle nowy butw na sobie tyle nowy ciuch cola łycha na sam stół odpalam fajke mocny buch pełny kieliszek dobrej wódki grube topy nie zadne gródki jaram polskim raperem jak papierosy za pol roku koncze szkołe , bede robił co mogę , słucham sentino kaz bałagane reto berson avi i z zagranicy paru ulubieni juz nie zyją , ty sie uzalasz jak zerwiesz z dziewczyna albo przepijesz tanie wino sypie wszystko jak domino czy kokaina taki finał , ola boga to przestroga , wielki kinol mały mózg długie rozmowy o rapie o tym co daje ten papier czy chce na czole diament albo przedawkowac xanax rano nie pije kawy tylko odpalam faje słysze obok pały na nich mam nasrane woreczku w trawa , rozpalam bongo kopci sie u nas na okrągło weedbanger jak borygo roli jak sentino od hien jebie padliną pale jak palikot twoja szmata sie wałesa jak lech a lecha to ja degustuje harnold z herbatą nienajgorszy lepszy niz tatra i twoje zwiedzanie gór ja jestem palacz chmur pomiedzy toba a dobrym rapem stoi wielki mur

1 Comments

Leave a comment

Author
5 years ago

See track description

User avatar
1.69k
Total plays
232
Followers
20
Following

You may also like