demon

0:00
0:00
demon

Nie trzeba być zamkiem By być nawiedzony Nie trzeba być domem By gościć demony Lepsze z Duchem samotne Spotkanie na piętrze Niż własnego mózgu Niegościnne wnętrze Lepszy przez rynek galop Pod gradem kamieni Niż tak bezbronny stanąć Na niczyjej ziemi Ja w moim ja ukryte To potworność większa Niż ukryty w mieszkaniu Zwyczajny morderca Ciało bierze rewolwer On rygluje drzwi Nie widzi widma nad głową Nic Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu [yashh]; nocą demony się patrzą ja się patrze razem z nimi, w końcu się stałem jednym z nich, kiedy mówisz mi dobranoc, czuje ze kłamiesz jakbym był nikim, [ref]; wszędzie demony się patrzą, wyrywam z siebie ten ból, wszyscy dookoła tańczą, kiedy ja pisze ten bród, nigdy nie miałem za łatwo, dlatego umiem kłamać jak z nut, dlatego umiem kłamać jak z nut, dlatego nikt nie pomoże mi już, [x2] ciągła huśtawka nastroju, kruszę do szklanki ten lód, pali się susz, biorę ten buch, nie wiem jak się znalazłem w tym piekle, ale boli mnie bardzo, widzę tych ludzi zawzięcie, zawzięcie dążących za kasą, zostawiam dusze i biegnę, ciągle pytania, dlaczego i za co, czuje ze chyba upadłem, nie wiem z kim byłem i jak tu dotarłem, ale powstanę jak feniks z popiołów, zniszczę tych typów, nie potrzebny ołów, i chociaż wcale nie jestem demonem, to mam i lubię swoją ciemną stronę, kiedyś byłem za slaby, dzisiaj to raczej za silny, moc swoja poczułem kiedy zacząłem pisać takie linijki, schizy na bani, naćpani, mieliśmy być sami, i znowu mnie ranisz, i znowu mnie ranisz, nie jestem asem, a kończę kartami, i znowu mnie ranisz, i znowu mnie ranisz, żadna depresja i nie mogę przestać, i znowu mnie ranisz, i znowu mnie ranisz, patrze przez okno, ty dalej namiętna, czerwone ledy i czerwone kwiaty, czerwona szminka i czarne zabawy, czerwone piekło i czerwone zdrady, zacząłem mocno, lecz zacząłem krwawić. [ref]; wszędzie demony się patrzą, wyrywam z siebie ten ból, wszyscy dookoła tańczą, kiedy ja pisze ten bród, nigdy nie miałem za łatwo, dlatego umiem kłamać jak z nut, dlatego umiem kłamać jak z nut, dlatego nikt nie pomoże mi już, [x2] Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

1 Comments

Leave a comment

Author
5 years ago

See track description

User avatar
1.05k
Total plays
36
Followers
37
Following

You may also like