krening

0:00
0:00
krening

Mój głos gładki jak deski Albo jak broda szorstki Nie raz o zwycięstwie decydują drobnostki. Moje trapy to tylko po głoski. Wypływają z niego samo i spółgłoski brzmiące podobnie Świecą pochodnie świecą pochodnie Mam szerokie spodnie i niektóre bluzy Mam luzy, dąże w strone luzu Akumulator lądują buchy Zasłaniają gęste chmury Nie mam fury Przypominam ofermy Ten raps złożony nie przeciętnie Rymy wypływają z niego jak żywica z drzewa Póki nie posprzątasz chlewa Nie ogarniesz zwierza Brakuje ci do przodu pchnięcia Kuli. Daj na full (iii) Jazda Rano wstaje pisze wersy Przy okazji myślę jak zarobić i nie przeszkodzić fantazjii Ciągle myślę o byciu lepszym (Lepszym) Nie raz jak za bardzo koncentrujesz na kimś .Zapominasz o swoim No i w tyłach zostajesz Albo to po prostu lenistwo Jak dużo szczekasz to albo alarmujesz albo przynęta Taktyka jak Bogdan Wenta Gram dla młodszego pokolenia Sam w sobie widziałem lenia Widziałem luzera Ale ale nigdy nie motywowały zera Muszę zarobić pierw by leżeć Tam ta suka to tylko ścięra Alno nie. Wyjebane nigdy nie przejąłem się Od zawsze pasja kobietą mojego życia nigdy tego nie zmienie Nie do zrozumienia było czemu sztuki nie mogę puścić w większy obiek ? Może dlatego że zawsze była okrojona Na odpierdol Weź zastanów się i w końcu zacznij Robić wszystko na perfekto Weź nie pierdol Liryczne muaj taj i znowu jest wpoerdol Liryczne muaj taj stujka Albo jointa kurlaj Dobrze się zastanów Ta muzyka brzmi jak ze stanów

1 Comments

Leave a comment

User avatar
7.69k
Total plays
255
Followers
17
Following

You may also like