kolejny
Co chwile nowe projekty Mordo należę do sekty Która szuka wciąż perspektyw Tam gdzie ich nie ma Mój los przez odkupienia Doznaje zbawienia Hip hop napełnia siła i wiarą Nie pekne od ich nadmiaru jak balon Swobodnie przechodzę życia slalom Nie ważne że ludzie wmawiają Nie ważne że ludzie pomawiaja Znajdź zabawe w tym co robisz Bo inaczej samopoczucie i humor utopisz, praca zabiera to wszystko Od ciebie zależy żeby nie prysło Jak iluzja. To już we mnie kiełkowało Powoli, jak paru chłopaków marzenia swoje snuło. Nie wiedząc przykladaja Się już do ich zrealizowania lub nie Chociaż były momenty że nie wiedziałem co robić by do przodu to popchnac i nie wiedziałem jak zmienić mam żeby lepiej to brzmiało Nie przestawałem uśmiechając przy tym szeroko Musiałem wrócić na planete ziemia I szybko tym co nie chcieli żebym zwyciężał, udowodnić że to coś więcej niż parę słów Nie chciałem skończyć udając że jest okej. Nie chciałem być jak ci ludzie co marnowali stracony czas na prace w wódzie Życie to nad samym sobą ciagła praca nawet nie myśl by przestawać Sukces składa się z postępów Od Ciebie zależy ile ich zbierzesz gdy będzie już blisko celu Nie pozwól przypadkowi władać twoim losem Nie interesuje mnie 5 minut Nie chce tylko wygód i możliwości Chce te 5 zamienić w całe życie Dawaj forse Zmienić chce co od dawna takie samo Jak posąg stałe Pierw szkic potem rysunek Jak szkicuje się nie wczuje pewnie Jak rysuje często swoje życie używkami bombarduje Moje ego wmawiało mi, że nic nie ma niemożliwego po swoje cele do przodu idź bo może zostało tak nie wiele i nikt nie zabroni ci iść
You may also like

Leave a comment
See track description ↑