Wyspa Street Boy - Pościg
uwazaj psow najazd to realia oblawa spierdalaj ile sil w nogach kroki wydłużone serca bicie przyspieszone źrenice poszerzone wszystkie zmysły wyostrzone adrenalina daje tobie takie siły że czujesz się jak halk w takiej chwili kurwa mac cały świat przed oczami staje tobie spierdalasz nie dasz odebrac kurwom wolnosci i rodziny sobie nie chciałeś źle chciałeś zarobić do domu dla kobiety i dzieci bo hujowe czasy niestety tylko ci na stolkach nazekaja ze ciagle malo maja nagle w biegu pojawia się tobie rodziny obraz nagle przypominasz sobie smak zabranej tobie kiedys wolności urywają się nagle sekundowe top klatki o rodzinie wolności nie możesz dac sie złapać bo to za Tobą pościg niedajboze żebyś wpadł w poślizg bo zdajesz sobie sprawę że na parę lat wszystko co kochasz zostawisz kondycja już nie ta sama co za małolata oddalilas się trochę⁵wyciągasz tel kręcisz nr do ziomka całe szczęście odbiera słyszy że ciężko szybko dychasz ledwo wydobywasz dostatkiem sił dwa słowa miejscowa nasza morda już zapierdala paka osiem po miescie żeby tylko nie spóźnić się żeby tylko wspólnik uniknal przypalu dobiegasz na poszlo na farta moja wygrana a wam już za poszlo z miejsce raczej ledwo sie dotaczasz już prawie jesteś już widzisz w aucie czekającego koleszke psy na ostrej kurwie wlatuja wysiadaj z auta pizdy pruja lecz nie widzą do kogo sie pruja szczekaja warczsa ujadając jakby zająca zlapały. a tu taki huj zamiast poszukiwanego przestępcy jakiś tym z manicure zjechali na uboczu na sexik nie to auto dziewczyny cis wam się pojebalo pedederascci wkurwiiiajs na siebie na wzajem się obbwibniaja jeden DRUGIEMU wytyka ze to jego błędna taktyka prosta matematyka wspólnika Braciak z dziewczyna postawili druga gablota gdy psy wyjechały z zakrętu ziomek wjechał druga fura na szutrowej drodze narobił zamętu kurz był wszędzie lato 200 w cieniu 300 w słońcu dociera chłopczyka do wspólnika wsiada do do tej parki co rzekomo się bzyka psy pszypalilo tak jak miało być to ułamki sekund gdy kurz był jak maskownica kurzylo się jak na pustyni u Stasia i nel psy się pogubily tylu pedałów w jednym miejscu kminu co jest piec jest mi za nich wstyd wody łyk zakochany po maratonie jak dzik głębokie św wdechu wciska ziomal pedały gazu do maximum kręci mpakiet na Full a ja za wspolasem sprawdzimy Bm
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
Tekst ciekawy ale technicznie słabo jak będziesz miał czas spróbuj jeszcze raz to nagrać pozdro xD
👍🎶