prowizorycznej

0:00
0:00
prowizorycznej

W starym roku na odchodne Wódki łyk za dni pogodne. Za ten Nowy, co nadchodzi Złoty szampan już się chłodzi. O północy – gdy zapuka Podniesiemy losu puchar I do dna za przyszłe dni Pić będziemy aż po świt. Dni minęły, których mogło wcale nie być, Godzin wiele zatopionych w senny niebyt, Noce słodkie – w zakochaniu nieprzespane Szczęścia krótkie – przez przypadek zabłąkane. Tamte chwile, co się wlokły godzinami Kilka uczuć, dziś już kurzem przysypanych Trzy tygodnie, co minęły w oka mgnieniu Życia które Los pogasił w przeznaczeniu. W starym roku na odchodne Wódki łyk za dni pogodne. Za ten Nowy, co nadchodzi Złoty szampan już się chłodzi. O północy – gdy zapuka Podniesiemy losu puchar I do dna za przyszłe dni Pić będziemy aż po świt. To już północ – końca i początku pora Pomyślności w Nowym Roku wznieśmy toast! Dokonania wszystkich planów i zamierzeń By choć jedno się spełniło nam marzenie. Słońca, które wszelkich smutków cień rozświetli Snów szczęśliwych śnionych w barwach letniej tęczy Natchnień serca do czynienia dobrych rzeczy Boskiej mocy do stawania złu naprzeciw Z kalendarza zdarte kartki Przedawnione wszystkie skargi Zegar Losu już odmierza Nowe Świata wydarzenia. Nowy Rok już między nami Przywitany fanfarami Oby jego noce, dni Pełne były dobrych chwil!

1 Comments

Leave a comment

Author
6 years ago

See track description

User avatar
9.92k
Total plays
449
Followers
139
Following

You may also like