Diss Na D.
Teraz słuchacze, opowiem wam historię O chłopcu, który rozpoczął ze mną wojnę Mam pomysł, więc go wykorzystam Idź w ch*j do diabła, twa dusza nieczysta Szukasz atencji, nie kupimy tego Mam z kogo się pośmiać, Nie ma tego złego Robisz z siebie mądralę, to oczywiste Ale nim nie jesteś więc zamknij p*zdę Mam dobry plan jak w mig cię rozk*rwić I co teraz? Zadzwonisz po swoich kumpli? Wybacz, oni ci nie pomogą, bo mają cię w d*pie, jak ja ciebie pozdro, Na twój widok bym dzwonił do "pomagam" Bo z ciebie, k*rwo jest niezła łamaga Jesteś płochliwy jak nie jedno zwierzę, scooter kid ch*jowy, że o ja nie wierzę, zupełnie inne na świat poglądy, ale dawno nie widziałem takiego idioty Ref: Idę tam, gdzie biegu meta, mam cię w dupie nie patrzę na takiego kreta Jesteś śmieciem, z ciebie to beka, bo ciebie to mam na jednego heada Bez przerwy się prujesz, Ludzi nie szanujesz Jak mówiłem jesteś chujem, Ja na ciebie pluję, Flexujesz się skillem, ni trochę go nie masz Przed odpowiedzialnością czym prędzej uciekasz Do tych którym szkodzisz, podle się uśmiechasz Ref.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑