Sahin - 2020

0:00
0:00
Sahin - 2020

Nie gubie się w wersach i nie gubie się w proszkach Przejdę przez każdy koszmar pokonam winorośla Bo jestem tu od lat jak Onar i Ośka Rozwiąże zagadki poprzez milion poszlak Nie mam już magenta ale taśma nadal leci Na wieży co przetrwała tysiące zamieci Lece jak na miotle bo wiem że pozamiatam Mimo że ja z Gniewkowa i obcy mi Manhattan Nie zejdę na ziemię bo latam po chmurach Czasami pomysły wpierdoli czarna dziura Może żaden ze mnie 2pac ale nie jestem burak Kiedy łapie za sprey tworzę sztukę jak mural Szacunek dla artystów co robią to z serca Nie żeby zbierać na Merca pierdolona komercja Możesz komentarz napisać co u Ciebie słychać Ulokuj się wygodnie odpal splifa i nie zdychaj (kaszel) Płyne jak woda ale nie dopasuje się do naczynia Bo z nurtem zabieram syf brudniejszy niż świnia Podobno świnia to facet przybiera milion tapet Jeden przez drugiego płacze stwórcy nie wybaczę I chociaż na barkach czasem problemów kilkanaście Wiem że przejdę przez pustynię i przez każdą zaspe Ciągne liryczny zaprzęg Ciągle mam na to aspekt Podoba się czy nie to zostanę tu na zawsze (beatbox scretche)

16 Comments

Leave a comment

6 years ago

dasz mi foloła jak nie to sprawć mój profil

Author
6 years ago

Paweł Stawarczyk (Sahin) Na profilowym Grammatik Światła Miasta

6 years ago

@Sahin2002 dodalem cie

6 years ago

Fb mam@Sahin2002

6 years ago

@Sahin2002 nieee

Author
6 years ago

@SosnaRecords a rozumiem a masz może Gadu Gadu?

6 years ago

@Sahin2002 na pv nie moge pisac bo mam limit i nie wysylaja sie wiadomosci

Author
6 years ago

@SosnaRecords chodź na priv ;)

6 years ago

@Sahin2002 i jak

Author
6 years ago

@SosnaRecords akurat Cię słuchałem jak to napisałeś ;)

6 years ago

Wbij do mnie na nute #SosnaHIP

Author
6 years ago

Nie gubie się w wersach i nie gubie się w proszkach Przejdę przez każdy koszmar pokonam winorośla Bo jestem tu od lat jak Onar i Onśka Rozwiąże zagadki poprzez milion poszlak Nie mam już magenta ale taśma nadal leci Na wieży co przetrwała tysiące zamieci Lece jak na miotle bo wiem że pozamiatam Mimo że ja z Gniewkowa i obcy mi Manhattan Nie zejdę na ziemię bo latam po chmurach Czasami pomysły wpierdoli czarna dziura Może żaden ze mnie 2pac ale nie jestem burak Kiedy łapie za sprey tworzę sztukę jak mural Szacunek dla artystów co robią to z serca Nie żeby zbierać na Merca pierdolona komercja Możesz komentarz napisać co u Ciebie słychać Ulokuj się wygodnie odpal splifa i nie zdychaj (kaszel) Płyne jak woda ale nie dopasuje się do naczynia Bo z nurtem zabieram syf brudniejszy niż świnia Podobno świnia to facet przybiera milion tapet Jeden przez drugiego płacze stwórcy nie wybaczę I chociaż na barkach czasem problemów kilkanaście Wiem że przejdę przez pustynię i przez każdą zaspe Ciągne liryczny zaprzęg Ciągle mam na to aspekt Podoba się czy nie to zostanę tu na zawsze (beatbox scretche)

Author
6 years ago

Albo cokolwiek

Author
6 years ago

Albo Facebooka

6 years ago

@Sahin2002 ok

Author
6 years ago

Ośka*

User avatar
2.81k
Total plays
119
Followers
364
Following

You may also like