Pamiętam

0:00
0:00
Pamiętam

Pamietam te chwilę, pamietam to wszystko, Jeszcze przed iskrą, o rapie wiedziałem nie wiele, Teraz też nie, żaden ze mnie raper, Nie mając na myśli ze sobie lece z hajsem, Jesli taki myslisz, wtedy nie robisz rapa, Dla mnie to pasja, nigdy nie praca, Mogę sobie nawet jako szczur dorabiać, Ale tylko po to by rozwijała się pasja, Pamiętam, te wszystkie chwile, Te radosne momenty gdzie sie nie latało z piwem, Te, kiedy robilismy bazy lepsze dzien w dzien, Chociaż rocznik 02, to i tak sie czuje jak starsze pokolenie, Chociaż ze mnie dzieciak, bo mnie przeraża ta cała dorosłość, Jaką sobie wykreowali, gdzie zyjesz licząc każdy grosz, By przeżyć kolejny miesiąc, na początku mówiąc szczęście, na końcu patrząc na konto, mówiąc w twarz kiedy ten przelew przejdzie, Choć jestem dzieciakiem, to pamiętam, że ten etap może nastapic z czasem, Warto o tym pamiętać, by nie zapomnieć o sobie, wychodząc z tego idąc przed siebie, Wyjebane co kto ci powie, bo musisz iść swą drogą, nie ważne czy z połamaną nogą, jest ci ciężko, to pamiętaj, że zawsze możesz się ratować zajaweczka, ej. Pamiętam i te dni smutniejsze momenty, Chodzac po szkole, z wersami idoli na telefonie, Nie wiedzialem nigdy że to mnie zabierze aż tak daleko, mówię, To sobie, gdy rano staję na nogi, nowy dzień, Nie nowy ja, To dobry wers, bo ja wciąż jestem taki sam Rap dla mnie była jak studnia, ziomie Bo to co pisałem wtedy, to wszystko spływa tu teraz po mnie, Nie mam marzeń, rzadko się spełniają,. Wole isc z celami do przodu niz myslec co bedzie za rok

1 Comments

Leave a comment

Author
6 years ago

Pamietam te chwilę, pamietam to wszystko, Jeszcze przed iskrą, o rapie wiedziałem nie wiele, Teraz też nie, żaden ze mnie raper, Nie mając na myśli ze sobie lece z hajsem, Jesli taki myslisz, wtedy nie robisz rapa, Dla mnie to pasja, nigdy nie praca, Mogę sobie nawet jako szczur dorabiać, Ale tylko po to by rozwijała się pasja, Pamiętam, te wszystkie chwile, Te radosne momenty gdzie sie nie latało z piwem, Te, kiedy robilismy bazy lepsze dzien w dzien, Chociaż rocznik 02, to i tak sie czuje jak starsze pokolenie, Chociaż ze mnie dzieciak, bo mnie przeraża ta cała dorosłość, Jaką sobie wykreowali, gdzie zyjesz licząc każdy grosz, By przeżyć kolejny miesiąc, na początku mówiąc szczęście, na końcu patrząc na konto, mówiąc w twarz kiedy ten przelew przejdzie, Choć jestem dzieciakiem, to pamiętam, że ten etap może nastapic z czasem, Warto o tym pamiętać, by nie zapomnieć o sobie, wychodząc z tego idąc przed siebie, Wyjebane co kto ci powie, bo musisz iść swą drogą, nie ważne czy z połamaną nogą, jest ci ciężko, to pamiętaj, że zawsze możesz się ratować zajaweczka, ej. Pamiętam i te dni smutniejsze momenty, Chodzac po szkole, z wersami idoli na telefonie, Nie wiedzialem nigdy że to mnie zabierze aż tak daleko, mówię, To sobie, gdy rano staję na nogi, nowy dzień, Nie nowy ja, To dobry wers, bo ja wciąż jestem taki sam Rap dla mnie była jak studnia, ziomie Bo to co pisałem wtedy, to wszystko spływa tu teraz po mnie, Nie mam marzeń, rzadko się spełniają,. Wole isc z celami do przodu niz myslec co bedzie za rok

User avatar
7.87k
Total plays
212
Followers
1
Following

You may also like