Cyrograf EM
Tyle tych falszywych słów, Nie wiem po co ufalem komuś, Nie pomoglby w tym moj ziomus, Płaczę... Chce zakonczyc wkoncu tą gadke, Chce powiedziec wkoncu otwarcie, Ze zycia nie ulozysz sb kłamstwem, Tyram... Zeby dobrze latac na bitach, z gory miec jak u Hawkinga, Cos sie zjebalo, podpisany cyrograf z diablem, Na to ze nic nie bede czul uniewaznil sie, cos zjebałem.. Nie wiem czy to na okres, nie wiem czy juz do konca, Odbija mi to sie czkawką, i to jest gadka prosta, Bo piję więcej niż myślisz, Pozniej przychodzą te koszmarne myśli, Lece zobacz, Juz nie wiem czy to pierdolony koszmar, Zamkniety w 4 scianach, przychodzi druga Kilka błędów, dopalając szluga, Juz zaczynam jarzyc, odbija mi to sie czkawką, Bo zaczyna mnie męczy to chamstwo, Emocje zmienne, Jak w "Going through Changes", Lecz charakter ten sam, Jak w pierdolonym "So Bad" Rzucajac wszystko w pizde, Niech mnie to gdzieś zabierze - jak w "The Ringer" tutaj Bo zycie sie wali, juz nie wierzę w cuda, masa miłości, już to tylko zarty, Bo jak aleksytymik, w emocje wybrakowany ej.. Jak często patrzę na te nieszczere uśmiechy, Tak często rzygam pierdoląc ich postery, A raczej dekalog, nawijajac wersami, Są tak śmieszne jak oni sami, Jest to prawdą w rzeczy samej ej... Chociaż nawijki są prawdziwe, To nie wtedy jak twój kumpel podklada sie do niego z bitem ej
You may also like

Leave a comment
Tyle tych falszywych słów, Nie wiem po co ufalem komuś, Nie pomoglby w tym moj ziomus, Płaczę... Chce zakonczyc wkoncu tą gadke, Chce powiedziec wkoncu otwarcie, Ze zycia nie ulozysz sb kłamstwem, Tyram... Zeby dobrze latac na bitach, z gory miec jak u Hawkinga, Cos sie zjebalo, podpisany cyrograf z diablem, Na to ze nic nie bede czul uniewaznil sie, cos zjebałem.. Nie wiem czy to na okres, nie wiem czy juz do konca, Odbija mi to sie czkawką, i to jest gadka prosta, Bo piję więcej niż myślisz, Pozniej przychodzą te koszmarne myśli, Lece zobacz, Juz nie wiem czy to pierdolony koszmar, Zamkniety w 4 scianach, przychodzi druga Kilka błędów, dopalając szluga, Juz zaczynam jarzyc, odbija mi to sie czkawką, Bo zaczyna mnie męczy to chamstwo, Emocje zmienne, Jak w "Going through Changes", Lecz charakter ten sam, Jak w pierdolonym "So Bad" Rzucajac wszystko w pizde, Niech mnie to gdzieś zabierze - jak w "The Ringer" tutaj Bo zycie sie wali, juz nie wierzę w cuda, masa miłości, już to tylko zarty, Bo jak aleksytymik, w emocje wybrakowany ej.. Jak często patrzę na te nieszczere uśmiechy, Tak często rzygam pierdoląc ich postery, A raczej dekalog, nawijajac wersami, Są tak śmieszne jak oni sami, Jest to prawdą w rzeczy samej ej... Chociaż nawijki są prawdziwe, To nie wtedy jak twój kumpel podklada sie do niego z bitem ej