Te wspomnienia
Te wspomnienia dopadaja mnie czesciej niz insomnia, Ktora łapie mnie kurwaa tu po nocach Te wspomnienia, gorzkie żale Co było, będzie, co odjebalem, Pierdolili ze odjebalem, tak to skroce, Co tam zjebalem to juz tego nie zaluje, (zaluje) Tak ich skroce, powiedz mi to jeszcze raz tylko ze przy wódce (wodce) Tak ci skroce, tylko twoje pierdolenie jest tu już hipokryzja ( kryzją) Tak was skróce, mam wyjebane w to, nie lejąc w siebie czystą ( czystą) Mama uczyła, z kim się zadajesz, Takim się stajesz I teraz, na bitach tutaj sprawdzaj, Nie jestem zadnym kurwa gangsta, Wiec wez to lepiej ogarniaj, Ty mozesz byc jak hustla, powiem zjebie, Hustlerem jestes tylko raczej dla siebie, Niektorzy grają w wisielca, i to prawda na wersach, Bo niejeden już zaczął sie wieszać, Niektórzy próbowali być w lepszej wersji, Lecz się nie udało i myśleli dlatego o pętli, A ja z tymi kawałkami sobie przejdę, Bo jak tramwaj, sobie dobrze wjezdzam na pętlę, Jedni ściągają za wiele, i to dobre ziomus, Bo grubaski już walą nawet sciechy z telefonu, Powiedz tym ziomkom, Ich panny jak sklep play - bo można coś z niej ściągnąć, Chcieli być grubymi rybami, A wychodzi tak że ze swoim charakterem nie są nawet płotkami, Tamci się podlizują i to bania, Bo tak na prawdę nie mają swojego zdania, Ja ze swoim wpierdalam się może i na głęboką wodę, Lecz to czy upadne, czy stac dalej będę, To juz czas pokaże... Ej O jednej dupie poszły 3 kawalki, Dziwie mnie to, że ktoś tego słuchał, Później w wersach bragga, no i sad tracki, Piszę to tu, bo ma spowiedź jest tutaj, Mija rok, jedni zostają, drudzy uciekają, Nie wiem czy to ja sie zjebalem czy to poprostu ucieczka przed braggą, Wpadam tu, potrafie pozamiatac, Z bitem pieknie, Złożę to na oczach tu ewidentnie, Wchodzę na bity z ziomkami świetnie, Nasze teksty są prawdziwe, nie to co twoi kumple cytując refreny, z nie swojego zycia wzięte, Masz tu poskladany realtalk, ej
You may also like

Leave a comment
Te wspomnienia dopadaja mnie czesciej niz insomnia, Ktora łapie mnie kurwaa tu po nocach Te wspomnienia, gorzkie żale Co było, będzie, co odjebalem, Pierdolili ze odjebalem, tak to skroce, Co tam zjebalem to juz tego nie zaluje, (zaluje) Tak ich skroce, powiedz mi to jeszcze raz tylko ze przy wódce (wodce) Tak ci skroce, tylko twoje pierdolenie jest tu już hipokryzja ( kryzją) Tak was skróce, mam wyjebane w to, nie lejąc w siebie czystą ( czystą) Mama uczyła, z kim się zadajesz, Takim się stajesz I teraz, na bitach tutaj sprawdzaj, Nie jestem zadnym kurwa gangsta, Wiec wez to lepiej ogarniaj, Ty mozesz byc jak hustla, powiem zjebie, Hustlerem jestes tylko raczej dla siebie, Niektorzy grają w wisielca, i to prawda na wersach, Bo niejeden już zaczął sie wieszać, Niektórzy próbowali być w lepszej wersji, Lecz się nie udało i myśleli dlatego o pętli, A ja z tymi kawałkami sobie przejdę, Bo jak tramwaj, sobie dobrze wjezdzam na pętlę, Jedni ściągają za wiele, i to dobre ziomus, Bo grubaski już walą nawet sciechy z telefonu, Powiedz tym ziomkom, Ich panny jak sklep play - bo można coś z niej ściągnąć, Chcieli być grubymi rybami, A wychodzi tak że ze swoim charakterem nie są nawet płotkami, Tamci się podlizują i to bania, Bo tak na prawdę nie mają swojego zdania, Ja ze swoim wpierdalam się może i na głęboką wodę, Lecz to czy upadne, czy stac dalej będę, To juz czas pokaże... Ej O jednej dupie poszły 3 kawalki, Dziwie mnie to, że ktoś tego słuchał, Później w wersach bragga, no i sad tracki, Piszę to tu, bo ma spowiedź jest tutaj, Mija rok, jedni zostają, drudzy uciekają, Nie wiem czy to ja sie zjebalem czy to poprostu ucieczka przed braggą, Wpadam tu, potrafie pozamiatac, Z bitem pieknie, Złożę to na oczach tu ewidentnie, Wchodzę na bity z ziomkami świetnie, Nasze teksty są prawdziwe, nie to co twoi kumple cytując refreny, z nie swojego zycia wzięte, Masz tu poskladany realtalk, ej