Bit ostry jak brzytwa
To moja gonitwa
Co zrobisz by wytrwać
Będziesz się naprzykrzac?
Dojadę cię równo
Jak z odbytu gówno
Ty jebana kurwoo
Stawiasz się? No trudno
Ty głupi pajacu
Codziennie na kacu
Gdy ja bez hałasu
Dobiegam do lasu
To wszystko na próbę
Za fałsz i obłudę
Dziś cisnę Cię lekko
Już jutro nie umiem
Zajebista apka
Dla twojego dziadka
Bo pewnie mu lepiej
Idzie taka gadka
To wszystko dla beki
Ty wpierdalaj leki
Ja mam tu jaranko
Prosto z mej apteki
To jeszcze nie koniec
To właśnie początek
Ja jeszcze tu wrócę
Teraz kończę wątek
Leave a comment
Bit ostry jak brzytwa To moja gonitwa Co zrobisz by wytrwać Będziesz się naprzykrzac? Dojadę cię równo Jak z odbytu gówno Ty jebana kurwoo Stawiasz się? No trudno Ty głupi pajacu Codziennie na kacu Gdy ja bez hałasu Dobiegam do lasu To wszystko na próbę Za fałsz i obłudę Dziś cisnę Cię lekko Już jutro nie umiem Zajebista apka Dla twojego dziadka Bo pewnie mu lepiej Idzie taka gadka To wszystko dla beki Ty wpierdalaj leki Ja mam tu jaranko Prosto z mej apteki To jeszcze nie koniec To właśnie początek Ja jeszcze tu wrócę Teraz kończę wątek