W szkole opuszczałem lekcje,
pierdoliłem konsekwencje,
dzień zaczynałem z blantem,
kończyłem z piórem w ręce,
beztroskie życie piękne już niestety za mną,
dziś muszę gonić banknot,
stąpać po ziemi twardo,
i chociaż nie jest łatwo - nie wyciągam białej flagi,
nie sięgam po dragi,
jakoś umiem sobie radzić,
i staram się stres zabić i nie zapić się na śmierć,
pomaga mi w tym rap, więc majk zaciskam w pięść..
Leave a comment
Głośniej ścieżkę z wokalem
W szkole opuszczałem lekcje, pierdoliłem konsekwencje, dzień zaczynałem z blantem, kończyłem z piórem w ręce, beztroskie życie piękne już niestety za mną, dziś muszę gonić banknot, stąpać po ziemi twardo, i chociaż nie jest łatwo - nie wyciągam białej flagi, nie sięgam po dragi, jakoś umiem sobie radzić, i staram się stres zabić i nie zapić się na śmierć, pomaga mi w tym rap, więc majk zaciskam w pięść..